|
Senior Member
Offline
|
#7950

02.09.2014, 23:17
|
raindog
Problem Twój polega na tym, że zarówno średnia jak i pojedyncze mecze wskazywały to samo ..że bojkotujących jest więcej niż tych co nie bojkotowali, więcej też niż w Twojej wyobraźni, pewne jest tylko to że nie pisałeś prawdy, tak jak te Twoje 5-7 wzięte z sufitu ... W dodatku dane z 3 pierwszych spotkań są dla Ciebie bezlitosne, tak jak frekwencja bo zaniechaniu bojkotu w kolejnym meczu wręcz druzgocąca., ty to masz pecha chłopie. Tak się starałeś pomniejszać ilość bojkotujących, a tu na pierwszym meczu po proteście, z mało atrakcyjnym rywalem, ponad 17 tysięcy sprzedanych biletów, no jak pech, to pech,.. 
______
domin_czyzyny napisał(a): 
|
moim zdaniem bojkotowało więcej niż 11 tysięcy osób. Przed bojkotem dużo biletów było rozdawanych za darmo, co sztucznie zawyżało frekwencje. A po bojkocie wszyscy musieli bilety kupować i to po wyższej cenie. Efekt jest taki, że kilka tysięcy osób z czasów Bednarzowych nie przyszła na Bełchatów, a w ich miejsce przyszli bojkotujący.
|
Jest dokładnie jak piszesz ..przeciwnicy bojkotu to kilka tysięcy, max. kilka. Jego zwolennicy zaś, to Ci co przyszli na ostatni mecz. Co do spotkań z L i derbów, przy bojkocie frekwencja nadal byłaby równie mierna (moim zdaniem średnia z tych 2 spotkań to byłoby ok. 8 tysięcy, czyli w całym sezonie nadal byłaby średnia poniżej 6, bo jestem pewien że byłyby i mecze z 4 tysięczną frekwencją .. i z obawy o to RN odwołała Bednarza. Widać oni docenili możliwość zwiększenia frekwencji o te ok. 10 tysięcy kibiców.. ale do miłośników JB nic nie trafia, żadne dane, żadne fakty.
______
Grantar
Bojkotowany był tylko i wyłącznie Bednarz, meczów Wisły zaś nikt nie bojkotował, ja je oglądałem i kibicowałem Wiśle, ale nie na R22.
Bednarz stracił więcej niż myślisz, po pierwsze nikt go nie zatrudni w oczekiwaniu rozwiązania jakiegokolwiek problemu klubowego, bo będzie wiedział że będzie to pachniało bojkotem kibiców.. po drugie nie znasz rozliczeń i nie wiesz czy stracił finansowo, czy nie. Stracił na pewno wizerunkowo wśród kibiców w całej Polsce, a tego za żadne pieniądze już nie odkupi.
Wisła zaś zyskała możliwość zatrudnienia lepszego prezesa, ot choćby ot przyszłego roku, Pana Gaszyńskiego, który da szanse na sponsorów, krótkoterminowo zyskała już wysoką frekwencję, a poza tym zyskała coś ponadczasowego, coś dla wszystkich kibiców piłki nożnej w Polsce, podmiotowość. Od tej pory jeśli jakiś prezes będzie chciał nazywać kibiców "bandytami" i "swołoczą" ..będzie wiedział co go czeka..
Bonus to frekwencja, potencjalni sponsorzy, ale i podmiotowość kibiców ... Nawet właściciel się przekonał iż Wisła Kraków, to nie jest jego prywatny folwark i że z kibicami, czyli ludźmi kochającymi Wisłę, też trzeba się liczyć.
Ostatnio edytowane przez milosz : 03.09.2014 o godz. 01:06.
|
|