Lukasz napisał(a):

Dylemat (pomijając skalę) jak przy powstaniu warszawskim - kwestia definicji zwycięstwa.
Jesli kryterium sukcesu jest postawienie na swoim - to ok - zawsze mentalnie będzie się zwycięzcą.
Cięzko mi jest dyskutowac bo z jednej strony twierdzisz że ruch kibicowski na Wisle jest niezatapialny a z drugiej strony mówisz ze jak Bednarz pozostnaie to będzie jego koniec. Nie mam na to argumentu. Zobaczymy co życie przyniesie, niewiele mam więcej do dodania.
|
Mimo Twojego "pomijając skalę" uważam, że to i tak skandaliczne porównanie.
1. Nie porównujmy decyzji o wywołaniu powstania do decyzji o upadłości Wisły S.A.
2. Konsekwencją wywołania Powstania Warszawskiego była smierć setek sytięcy osób, w tym 1 osoby z mojej rodziny oraz całkowita zagłada miasta.
3. Konsekwencją upadku Wisły S.A. oprócz oczywiście negatywnego kilkuletniego błąkania się po niższych ligach byłby całkowity katharsis. Pozbywamy się:
a) długów
b) doradców Cupiała
c) Kapki
d) umowy z UFA
e) itp.
Oczywiście, trzeba zrobić wszystko, aby do tego nie doszło. Ale jak dojdzie to trudno, po kilku latach wrócimy silniejsi. Przykład Lechi Gdańsk jest najlepszy.
4) Moim JEDYNYM KRYTERIUM jest DŁUGOTERMINOWE UZDROWIENIE WISŁY KRAKÓW.
5) Co z tego, że teraz Wisła będzie grała w TME, będzie ugoda. Wszyscy się niby będą cieszyć, a 100 mln dług będzie narastał, doradcy Cupiała będą cały czas podpisywali jakieś kolejne umowy, które będą nas ciągneły na samo dno i w konsekwencji i tak upadniemy. Musimy uzdrowić sytuacja, najpierw wyrzucić Benarza, następnie wejść do zarządu i razem z Cupiałem (bez pośredników i doradców) ratować Wisłę Kraków.
5) Ruch kibicowski jest niezatapialny przez wrogów, takich kibiców (chyba sympatyków to lepsze słowo) jak Ty, Bednarza, Dziennikarzy (pseudo), POlityków, Policje, itp. Ale jeśli sami się zeszmacimy to koniec z nami.
Grantar napisał(a):

Prawdziwy kibic Wisły ...
|
niezbyt ładnie tak wyrywać zdania z kontekstu, odpowiedział Ci już Wolfy. Upadek S.A. to nie upadek Wisły Kraków.
Kominek na Śląsku masz kilkanaście klubów, u nas 2 (. U nas kibice nie porzucą Wisły, co innego pikniki i kosmici. Ale ich nie szkoda, znów przyjdą jak będziemy na szczycie.