Lukasz napisał(a):

Moze i analiza nie ma sensu ale jakby tak się zastanowić to moze i ma?
Amatorstwo trzech przezesów - apostrofy i przecinki dopisane wskazaują że albo zabrakło papieru (czyli spotkanie w siedzibie Wisły) albo nie było drukarki (restauracja u Sowy) i ktos latał gdzies by wydrukować. No na pewno nie było skanera by dokument od razu wysłać mailem do mediów i iść na piwo. A może nawet monitora nie było by poprawić interpunkcję a potem druknąć, albo nikt na nie wpadł że tak można? Pomijam fakt, kogo dali do zredagowania pisma (poniważ sam nie lepiej ortograficznie czy interpunkcyjnie piszę)
|
Na szczęście od czasu zdjęć Jacka ze zmyjką standardy żenady zostały już ustalone bardzo nisko. Mogli oświadczenie walnąć na wyrwanej kartce z zeszytu A4 zapisanej długopisem i nikogo by to nie zdziwiło...