wolfy napisał(a):

Myślę, że nie ma sensu za bardzo tego analizować i doszukiwać się głębszego znaczenia. Biorąc pod uwagę jaki burdel jest w klubie, to najbardziej prawdopodobne IMHO jest, że nie czytał co podpisuje 
Żart, ale sam walczyłem przy systemie biletowym że nie można być taką ofiarą losu, a potem się okazało, że jednak - owszem. Do tego można załatwić czterem tysiącom kibiców wielogodzinne stanie w kolejkach na stadion.
|
Moze i analiza nie ma sensu ale jakby tak się zastanowić to moze i ma?
Amatorstwo trzech przezesów - apostrofy i przecinki dopisane wskazaują że albo zabrakło papieru (czyli spotkanie w siedzibie Wisły) albo nie było drukarki (restauracja u Sowy) i ktos latał gdzies by wydrukować. No na pewno nie było skanera by dokument od razu wysłać mailem do mediów i iść na piwo. A może nawet monitora nie było by poprawić interpunkcję a potem druknąć, albo nikt na nie wpadł że tak można?

Pomijam fakt, kogo dali do zredagowania pisma (poniważ sam nie lepiej ortograficznie czy interpunkcyjnie piszę)
MatMario napisał(a):

Wiesz, lub ktoś wie gdzie odbyło się spotkanie? Strona stowarzyszenia mi padła i nie mogę zasięgnąć informacji.
JM:"Życie jest jak rower - nie kręcisz nie jedziesz" TF: "Dziś Wisła Kraków ma zapewnione optymalne warunki prowadzenia działalności sportowej."
"... jakieś dziwne wizje zagłady (..) Nie wiem czym to jest spowodowane, nie wnikam w to, ale trochę mnie to niepokoi"
TS: Zajmujemy się sportem, nie sprawiedliwością, ani praworządnością.(..) Towarzystwo Sportowe „Wisła” Kraków informuje, iż od godziny 16.00 nie jest już właścicielem piłkarskiej spółki Wisła Kraków SA