Wyświetl pojedynczy post
Ajronek
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: że znowu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6520
Stary 18.07.2014, 19:18
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Rozumiem, że kibicowałes Wisle tylko w Krakowie ? Nie dopingowałeś jej na wyjazdach, gdzie szczególnie należało sie jej wsparcie ? Zapewne dzisiaj bedziesz ja dopingował w Łęcznej ?
Kiedy ja zaczynałem chodzić na sektor X to zwyczaje były takie, że żaden przypadkowiec na nim nie zasiadł dlatego, że akurat było wolne miejsce. Jesli nie miałeś wprowadzającego, który zarekomendował by, że jesteś godzien na nim zasiąść to fora ze dwora. Ale musiałes chyba chodzić w jakimś fatalnym kibicowsko dla Wisły okresie skoro jednoczesnie podpierasz sie miejscem na X a jednoczesnie pierdzielisz o przestepcach. Człowieku, sektor X nigdy nie był dla grzecznych chłopców, tylko dla wiary trzymajacej władzę w mieście dla chwały Wisły. Skoro nie czułeś na nim wspólnoty, to nie wiem po co na niego chodziłeś ? Jak widać tylko zajmowałeś niepotrzebnie miejsce jakiemus chłopakowi, który by zrobił znacznie wiecej dla Wisły. Twoje miejsce jest w lozy VIP obok Bednarza, i nie będziesz musiał tam siedziec cicho.
Nie - nie tylko w Krakowie - byłem na kilkunastu wyjazdach - głównie zgodowych, po prostu nie należę do żadnych klik, koterii czy grup, żeby czuć się bezpiecznie samemu jeżdżąc na wyjazdy. A po kilku wyjazdach specjalami (był taki jeden do Katowic) po prostu odechciało mi się w tym bydle uczestniczyć. Poza tym mam też inne zainteresowania (jestem przewodnikiem górskim) i weekendy musiałem jakoś dzielić na swoje inne pasje.

Chodziłem na X-tkę bo na innych sektorach siedzieli wieczni malkontenci jadący równo z naszymi piłkarzami a mnie się chciało za młodu drzeć japę na Wisłę. Nie raz zrywałem się ze szkoły na mecze, nie raz wracałem wcześniej z wakacji (pamiętam jak pędziłem z Rumunii autem, żeby zdążyć na mecz skracając urlop o 3 dni). Byłem kilka razy z temperaturą 40-stopni na meczu bo za nic nie chciałem odpuścić. Ale masz rację - kilka lat z troglodytami mi wystarczyło, jak np. chcieli bić mojego ojca za to, że też nie chciał obrażać innych a chodził na Wisłę jeszcze jak wielu z was nie było na świecie. I przeniosłem się na inne sektory. Ale to nie chroni mnie przed racami, które lecą w naszą stronę, bluzgami i zdziczeniem. Ja ustąpiłem i chodziłem dalej na mecze, pomimo tych wszystkich uwag. Ale znam co najmniej kilkanaście osób, którym mecze na żywo się podobały, ale swołocz skutecznie ich do oglądania Wisły na stadionie zniechęciła. Stąd popieram działania (choć nie wszystkie) zmierzające do zmiany zachowań na stadionach.


W społeczeństwie owiec wolę być... barankiem :sex:
Odpowiedz cytując