Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27485
Stary 03.07.2014, 18:15
Skomentuj też słowa Winnickiego, który kolega wyżej wstawił:

Cytat:
Polityk to organizator życia zbiorowego. Dlatego Korwina-Mikke jako polityka nie traktuję. Jest on celebrytą, który od ćwierć wieku urządza specyficzny show polityczny, trwoniąc w kolejnych przegranych kompaniach wyborczych zaangażowanie i potencjał wielu, najczęściej młodych i bardzo młodych, ludzi. Nie mam jeszcze trzydziestki, a jestem w stanie wymienić co najmniej kilka fal odejść od Korwina znanych mi osobiście ludzi rozczarowanych tym, że zamiast poważnej roboty politycznej, potrafi każdą sprawę zamienić w jednoosobowy cyrk.

Janusz Korwin-Mikke został wykluczony z Honorowego Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości. Decyzję podjęło kierownictwo Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Paragraf, na podstawie którego JKM został usunięty, brzmiał: notoryczne opowiadanie głupot szkodzących inicjatywie Marszu. W sumie dobrze się stało, ponieważ już tydzień później Korwin-Mikke rozpoczął swoją prywatną wojnę z paraolimpiadą, udowadniając po raz enty, że albo nie chce, by brano jego wypowiedzi poważnie, albo że rzeczywiście lubuje się w opowiadaniu głupot. W jednym czy w drugim przypadku dobrze się stało, że został usunięty z Komitetu. Wiem, że fani Korwina potrafią każdy jego wyskok próbować wytłumaczyć, ale niestety – naprawdę mamy dosyć wyzywania od socjalistów (pobożnych, narodowych czy jakichkolwiek) każdego, kto nie zgadza się z jego wizją świata. Uważam to za obłędne i sekciarskie, a politycznie jałowe, czego najlepszym świadectwem jest historia kolejnych struktur partyjnych tworzonych przez tego człowieka. Marsz Niepodległości to impreza narodowa, wspólnotowa. Uczestniczą w niej ludzie z bardzo szerokiego spektrum ideowego – jeśli ktoś własnego ego, swojej manii fałszywego etykietowania ludzi i swojego partyjniactwa nie potrafi w związku z tym schować na ten jeden dzień, to niestety nie jest nam po drodze.