emj10 napisał(a): 
Też nie słyszałem aby Korwin lizał tyłek Putinowi. Co najwyżej stwierdził, że to przywódca, który dobrze dba o własny naród i z tą tezą również ja się zgadzam.
Dorabianie dalszych historii do tych wypowiedzi to już metody rodem z pisozależnej.
|
A jak skomentujesz takie zdania wypowiedziane przez JKM ? :
Cytat:
[o Kiszczaku] P. gen. Kiszczaka należy podziwiać. Z tego, co wiem, jeszcze na kilka dni przed rozmowami Polska miała pójść drogą chińską: zachować zamordyzm – zlikwidować po cichu socjalizm. Tak jak radzili: śp. Mirosław Dzielski (polecał nazwę: „socjalizm indywidualistyczny”…) śp. Stefan Kisielewski („Wziąć za pysk – i wprowadzić liberalizm!”), Stanisław Michalkiewicz (z pewnymi zastrzeżeniami…) czy niżej podpisany.
[o Jaruzelskim, powtarza komunistyczne kłamstwa o groźbie sowieckiej agresji] P. Generał w 1982 roku to nie był żaden polityk, żaden wojskowy – tylko ciapowaty wrażliwiec, który pragnął tylko, by panował spokój i porządek, by nie weszli Sowieci
[o Jaruzelskim] Generał Jaruzelski to postać historyczna, dość tragiczna, dobry wojskowy
[o Jaruzelskim raz jeszcze] Bo ja mam pretensje, że p.gen. Wojciech Jaruzelski nie poszedł drogą śp. Augusta Pinocheta, choćby miało zginąć jeszcze 1500 (jak w Chile) ludzi.
[o Józefie Stalinie] Stalinizm był dyktaturą jednostki, d***kracja to dyktatura (tfu!) Większości. Z dwojga złego chyba już wolę Stalina. Był mniej krwiożerczy – i można Mu było przemówić do rozsądku. Tej (tfu!) Większości się nie da.
[o stalinowskich sędziach] Jeżeli Stalin kazał kogoś skazać, to sędziowie mieli na ogół taki odruch, żeby nie skazywać.
[o ewentualnym skazaniu Kiszczaka] W sprawach komunistycznych... Jestem tu akurat nieobiektywny, bo uważam, że w ogóle powinno tu być przedawnienie.
[o ustawie śmieciowej i znowu Stalinie] to jest niestety realizacja kretyńskich zaleceń tej bandy złodziei i durniów, czyli Komisji Europejskiej... (...) Stalin jednak, co by o nim nie powiedzieć, takich głupich ustaw nie wydawał.
[o spaleniu budki koło ambasady rosyjskiej, w trakcie ostatniego Marszu Niepodległości] Moim zdaniem prezydent albo minister spraw zagranicznych powinien bardzo starannie przeprosić za to zajście, nie czekając aż MSZ rosyjski zażąda przeprosin. Trzeba było samemu wyjść z inicjatywą. Opóźnienia w tej sprawie są niedopuszczalne.
[o Piłsudskim] w każdym mieście i miasteczku są ulice noszące nazwisko człowieka,który najprawdopodobniej na niemieckie polecenie (plebiscyt w Prusiech i na Śląsku!!) wdał się był w idiotyczną wojnę z bolszewikami – ale i popierał bolszewików przeciwko „białym” (którą to sprzeczność najłatwiej zrozumieć przy założeniu, że bolszewicy byli niemieckimi agentami…)
[o morderstwie na Przemyku] Któregoś dnia lekko sobie podpiwszy szedł sobie z kolegami wpadł na policję, wykrzykiwał na baranach antyrządowe hasła. Policjanci go wzięli, przyłożyli mu parę razy, a Przemyk chudzina niestety nie przeżył
[o morderstwie na Popiełuszce] Najprawdopodobniejsza hipoteza była taka, że pan generał Jaruzelski, kiedyś chrząknął i powiedział „ten ksiądz, to chyba za dużo gada”, generał niżej powiedział „generał Jaruzelski powiedział., że ten ksiądz za dużo gada”, ktoś jeszcze niżej powiedział coś tam, a Piotrowski powiedział „no to chłopaki, bierzemy kamulki i idziemy”
[jeszcze troszkę] Z punktu widzenia generała Jaruzelskiego zarówno wydarzenia w kopalni Wujek, jak i to to są wypadki przy pracy. Przecież to nie było w żadnym przypadku planowane
|
R.Winnicki o JKM :
Cytat:
Polityk to organizator życia zbiorowego. Dlatego Korwina-Mikke jako polityka nie traktuję. Jest on celebrytą, który od ćwierć wieku urządza specyficzny show polityczny, trwoniąc w kolejnych przegranych kompaniach wyborczych zaangażowanie i potencjał wielu, najczęściej młodych i bardzo młodych, ludzi. Nie mam jeszcze trzydziestki, a jestem w stanie wymienić co najmniej kilka fal odejść od Korwina znanych mi osobiście ludzi rozczarowanych tym, że zamiast poważnej roboty politycznej, potrafi każdą sprawę zamienić w jednoosobowy cyrk.
Janusz Korwin-Mikke został wykluczony z Honorowego Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości. Decyzję podjęło kierownictwo Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Paragraf, na podstawie którego JKM został usunięty, brzmiał: notoryczne opowiadanie głupot szkodzących inicjatywie Marszu. W sumie dobrze się stało, ponieważ już tydzień później Korwin-Mikke rozpoczął swoją prywatną wojnę z paraolimpiadą, udowadniając po raz enty, że albo nie chce, by brano jego wypowiedzi poważnie, albo że rzeczywiście lubuje się w opowiadaniu głupot. W jednym czy w drugim przypadku dobrze się stało, że został usunięty z Komitetu. Wiem, że fani Korwina potrafią każdy jego wyskok próbować wytłumaczyć, ale niestety – naprawdę mamy dosyć wyzywania od socjalistów (pobożnych, narodowych czy jakichkolwiek) każdego, kto nie zgadza się z jego wizją świata. Uważam to za obłędne i sekciarskie, a politycznie jałowe, czego najlepszym świadectwem jest historia kolejnych struktur partyjnych tworzonych przez tego człowieka. Marsz Niepodległości to impreza narodowa, wspólnotowa. Uczestniczą w niej ludzie z bardzo szerokiego spektrum ideowego – jeśli ktoś własnego ego, swojej manii fałszywego etykietowania ludzi i swojego partyjniactwa nie potrafi w związku z tym schować na ten jeden dzień, to niestety nie jest nam po drodze.
|
|