jendrus napisał(a):

I co przy podobno obecnym zadłużeniu Wisły wynoszącym 80 mln zwiększyć do 100 gdzie Wisła nie przynosi żadnych zysków. I na dodatek jest skłócona z kibicami... Dajże spokój
|
Jeżeli ktoś mówi o Wiśle jako o miłości to mówienie o jakimś długu jest niedorzeczne, bo to prawie tak samo jakby kupił żonie torebkę za mln zł i mówił, że żona ma wobec niego dług mln zł. Przecież jak przejmował Wisłę to chyba traktował to jako posiadanie drogiej zabawki, która daje mu rozrywkę, a za rozrywkę się płaci.