Wyświetl pojedynczy post
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#629
Stary 15.05.2014, 06:47
Kroq napisał(a):Wyświetl post
Zaolzie nam się do dzisiaj czkawką odbija? W jaki sposób? Czyli uważasz ,że jakbyśmy nie wkroczyli na Zaolzie w marcu 1939 to nie byłoby 17 września 1939? Czy ,że w przypadku rezygnacji z Zaolzia Niemcy nie rozebrali by Czechosłowacji? Przykład Zaolzia podałem dlatego ,że jest jasnym przekazem ,że można z wrogiem śmiertelnym wejść w układ nawet chwilowy byle tylko własny kraj odniósł zysk. Przyszłość Czechosłowacji była rozstrzygnięta już w październiku 1938. Nie było dla niej ratunku dlatego bardzo dobrze ,że zajęcie Zaolzia miało miejsce – świetne wykorzystanie sytuacji. Sytuacja Ukrainy też jest rozstrzygnięta – albo rozpad na wschodnio-południową i dołączenie jej do Rosji i proniemiecką zachodnią albo całkowite przyłączenie do Rosji i stworzenie pseudo republiki w składzie FR. Od nas zależy ile dla siebie wyrwiemy.

Trzeba by stworzyć pewien klucz – np. podstawowa znajomość języka polskiego i np. jeden z dziadków jest/był Polakiem bądź dwójka pradziadków – to jest tylko przykład. Pamiętaj ,że paszport polski to jest jak przepustka do raju na zachodzie Ukrainy. Autonomia nie ma być polska tylko ukraińska niezależna od Kijowa tak by można ją potem przyłączyć jako autonomie ukraińską do Polski.

Węgrzy mówią o tym a my co boimy się? Nie wychylą się do czasu jak nie będą pewni ,że mają przewagę i nam też bym to radził. Czas działa na korzyść bo Ruscy łupią na wschodzie. Poczekajmy jak nagle cały ich przemysł będzie pod Moskwą a może i zostaną bez dostępu do morza to zobaczymy kto wtedy będzie silny i czy tak będą za granicą siedzieć Madziarzy. Koalicja Polska - Węgry ew. Rumunia spewnością ośmieliła by do konkretniejszych działań
No widzę, ze nie zrozumiałeś. Właśnie przykład Zaolzia pokazuje dobitnie hasło : "Nie czyń drugiemu, co tobie nie mjiłe". Bardzo szybko przekonaliśmy się o tym na własnej skórze. Zajęcie Zaolzia gówna nam dało w perspektywie krótkoterminowej jak i długoterminowej. Gdzie jest dzisiaj Zaolzie ? Ponadto był argumentem dla innych w 1939 r., którzy mówili "patrzcie się, teraz płaczą, że im państwo rozebrali Niemcy i ZSRR, a rok temu to samo robili z Czechosłowacją".

Co do tej niby autonomii polskiej to uważam, ze jest to poroniony pomysł. To taki koń trojański w brzuchu Polski. Dotychczasowym szczęściem Polski jest to, że nie ma tutaj licznych i silnych mniejszości narodowych. dzięki temu jest względny spokój. Choć na potrzebę chwili Niemcy starają się stworzyć u nas "naród śląski", który dokładnie odtwarza wzorce z wschodniej Ukrainy. Ewentualne przyjęcie jakiegos obwodu autonomicznego z duzym bagażem ludności ukraińskiej (wyjatkowo antypolskiej w tych regionach) spowoduje powrót do stanu sprzed II wojny światowej z dużymi problemami narodowościowymi, na co Polska jest kompletnie nieprzygotowana. Póki w Europie istnieje poszanowanie do porządku po II wojnie św. dotyczące granic dopóty będzie pokój. teraz bandyta Putin zaczyna je zmieniać, jesli nie zostanie zastopowany to czeka nas chaos w Europie Środkowej. I Polska z tego chaosu nie wyjdzie z saldem dodatnim bo trzeba pamiętać z kim graniczymy. Własnie żeby nie powtórzyła sie historia z Zaolziem, gdy wzielismy kawałeczek tortu a rok później sami staliśmy się głównym daniem.
Odpowiedz cytując