|
Piłkarze Wisły zostali w tym meczu zgwałceni we wszystkie otwory. A po meczu sprawiali wrażenie, jakby liczyli, że po tych wszystkich numerkach piłkarzom Legii się spodobało i zadzwonią?
Smuda przy okazji jak zdarzy mu się wygrać to triumfuje, a jak przegrywa od razu ma gotową gadkę, że nie ma kim grać. OK, skład ma drewna i papy, ale po kiego grzyba taktyka na ten mecz była taka, że dwie pierwsze bramki dostaliśmy z kontry? Cały czas jak Legia atakowała było 2 na 2, w na 3 i był smród. To się musiało tak skończyć przy Nalepie i Czekaju. Z resztą w każdym elemencie byli lepsi: odcięli nam szybkie skrzydła, wygrał z nami fizycznie środek, zneutralizowali Brożka, a obrona obsrała sobie zbroję jeszcze przed meczem.
Nawet za czasów przed Tele-Foniką (kto pamięta ten wie) była bieda, drużyna broniła się przed spadkiem, w każdym meczy męczyliśmy się o choćby punkt, ale jak przychodził mecz z Legią żaden trener nam nie .......ił że nie ma kim grać, a już na pewno nikt nie dostawał takich grupen-sex wiperd..ol. Patrzysz na to i znów po raz n-ty w tym sezonie Ci wstyd kto Cię reprezentuje. I co z tego, że byli w składzie kumaci goście, skoro są źle przygotowani fizycznie do rundy, albo taktycznie na ten mecz ustawieni, albo mentalnie zostali w domu, albo piłkarsko nadają się na Pinczowy i Buska-Zdroje.
Do what you mean and mean what you do.
|