Można doczytać, że wyskoczył przez okno i został znaleziony przed blokiem na Saskiej Kępie. Szkoda człowieka, bo zaliczał się do wąskiego grona PRL-owskich działaczy, którzy nie szli w ciemno za socjalistyczną doktryną, a próbowali zmienić choć odrobinę ten kraj na lepsze.
Arapaho napisał(a):

Co znaczy wyciągnąl 10 tyś zł.miesiecznie? Ukradl? To w takim razie czemu sprawa nie jest w prokuraturze? Czy takie są poprostu wypłaty? Ile biorą w UE miesiecznie?Też kradna czy może biorą bo takie chore są tam wyplaty?
Akurat zrobiłem szybki reaserch wśrod ludzi którzy słuchaja Radia Maryja - bo przyznam że nie jestem na bieżąco i nikt nie słyszał żeby ktoś tam jechał po Sasinie czy poruszał sprawę Pruszkowa.Są wręcz zdziwieni o czym ja mówilem
p.s. myślałby kto że a) martwisz się o to czy PIS ma koalicję b) konsekwencje nie wiem jakie biorąc pod uwagę że wybory samorządowe na jesieni a koalicje zmieniaja się w samorządach bardzo często wystarczy spojrzeć na Kraków- żadna wielka sprawa
ps.2. ten "desant" to kurewstwo bo ....? jakie zasady? dogadany byłeś z PiSem i CI stanowiska nie dali? frustracja przez Ciebie przemawia
|
Jeszcze nie doczytałem tego fragmentu o "radiomaryjowcach", czy o Pruszkowie, który nie wiem skąd się wziął. Ciekawe skąd Twoi "radiomaryjowcy" orientują się jak wygląda sytuacja w małej gminie pod Warszawą? Chyba nawet nie chcę wiedzieć, bo mnie to zupełnie nie interesuje
Natomiast doskonale się orientuję jak wyglądają podziały polityczne w mojej rodzinnej gminie od mniej więcej kilkunastu lat (świadomie od 10-12 lat, bo mniej więcej w 2003-2004 działałem już mniej młodzieżowo) i zapewniam Ciebie, że dawni LPR-owcy, czy "radiomaryjowcy" jak ich nazywam są w opozycji do frakcji PiS-u, która niepodzielnie od 4 lat robi porządek w mieście.
Choćby wrzucę jeden z ostatnich numerów lokalnej gazetki Patria, której naczelny jest gorącym orędownikiem budowy pomnika Lecha Kaczyńskiego, a zarazem miesza z błotem PiS, który uskutecznia destrukcję w mieście. Strona 8.
http://gazetapatria.pl/partia_drukow...tria_nr032.pdf
PS. Co do Sasina nie potrzebna jest prokuratura, a wybory. Chwilowo prokuratura zajęła się wołomińskim SKOK-iem, a inne służby analizują sprawy milionowej "łapówki" za odpowiednie zmiany w planie miejscowym oraz rodzinne interesy byłego przewodniczącego rady miejskiej, po którego dymisji rozleciała się pisowska koalicja. Poczekamy, spokojnie
