Jaroo1 napisał(a):

No jak z tej strony na to patrzymy to dla niektórych na pewno lepiej ale nie wszyscy znajdą pracę w nowych sklepach i jak zawsze większość tych najbiedniejszych ucierpi...
Na prawdę lepiej jest utrudnić życie marketom niż ułatwić życie polskim właścicielom sklepów? Lepiej wyrównać szanse zabierając marketom zamiast dać ulgę polskiemu sklepikarzowi?
|
ale tu nie chodzi o pracę tylko w innych sklepach.całe otoczenie cierpi.dawniej istniały hurtownie ktore zaopatrywaly mae sklepy.byli mali producenci zatrudnijacy po 5,10,20 osób ktorzy przez te hurtownie dystrybuowali swój towar.teraz nie maja go komu sprzedac wiec znikaja z rynku a uwierz mi nie są w stanie kooperować z hipermarketami (terminy płatności,udział-wymuszony,w promocjach,gazetkach i wiele innych czynnikow).poza tym markety masę towarów importuja bezposrednio przede wszystkim z Chin i ja łatwo sie domysić tworzą miejsca pracy w produkcji ale własnei tam a nie w Polsce.kupując np buty,zabawki czy cos innego kupujesz taki towar jaki ci zaproponuja a proponuja ten na którym najwiecej mogą zarobic.do tego dochodzi jeszcze to,ze dawneij mały sklepikarz zatrudnial dwie,trzy moze cztery osoby sam zarabiał i jechal na wczasy,zmienial samochod i dawał w ten sposób zarobić innym branżom.pani z kasy w markecie da zarobic tylko temu marketowi bo jej pensja wystarcza tylko na to by zrobic zakupy tam gdzie pracuje. co do przedostatniego zdania to pelna zgoda z tym ,że dodalbym jeszcze do tego aby prawo równo traktowalo i jednych i drugich a neistety markety sa na uprzywilejowanej pozycji.