bofff napisał(a):

Drozd, jeśli chcesz zacząć poważnie udowadniać swoją tezę, to na początek proponuję udowodnić prostszą.
taką "Sędziowie pomagają Legii rozstrzygając ponad 50% sytuacji spornych na korzyść Legii"
weź notes (poważnie) i notuj.
Za tworzenie samych tez, nieudowadnianych, nikt nie będzie Cię poważnie traktował
mecz 1. Tyle sytuacji na korzyść Legii/Tyle na niekorzyść itp
Albo coś udowodnisz albo przekonasz się, że nie masz racji. Konfrontacja z rzeczywistością to najlepsze rozwiązanie.
A powoływanie się na pojedyncze zdarzenie żadnej wagi statystycznej i dowodowej nie ma
|
czy kolega zmierzy notesem ? wyjście piłki poza linie końcową w zeszłym sezonie podczas meczu w Krakowie , ile to było notesów, siedem , osiem ? , jarzębak do dzisjaj sędziuje i ma się dobrze, czyż nie? , no chyba że to było pojedyncze zdarzenie jak kolega na końcu pisze i wartości dowodowej nie ma(sic! )