Gwiaździsty napisał(a):

|
Chodzi o nie żarcie na trybunach, w czasie meczu. Tak jak nie opychasz się kiełbachą w kościele w czasie mszy, czy na koncercie w filharmonii tak samo nie powinno się to robić w czasie meczu. Tu chodzi o pewny typ zachowania, zachowania szacunku dla miejsca i chwili. Uczestniczysz w wydarzeniu a nie obżerasz się jak wygłodniałe prosię czy chłystek popcornem w multikinie.
|
Przecież "stadion to nie opera" więc co ma jedno do drugiego?
PS. Za to rzucanie "....ami" na lewo i prawo to wyrażenie szacunku dla miejsca i chwili. Ech. Hipokryzja.