speedfashion napisał(a):

W tym całym swoim zacietrzewieniu pamiętajcie, jedni i drudzy, że każde zbyt pochopne słowa pogłębiają proces dezintegracji braci kibicowskiej.
|
Raz na zawsze proponuję skończyć z tym wyświechtanym i niemającym pokrycia w realnym świecie hasełku, które ze wstydem otwarcie przyznaję również przewineło się w moim poście.
No cóż, pomyliłem się i przyznaję się do tego bez bicia.
Brać kibicowska to coś więcej niż tylko wspólne uczestnictwo w zawodach piłki nożnej, to przede wszystkim wzajemna pomoc i zrozumienie oraz szacunek. Nie chce tutaj szufladkować czy używać nazw gdyż było by to z mojej strony krzywdzące dla Wielu Swoich Braci Jednak musimy powiedzieć sobie to w prost, że niestety z takimi róznicami to delikatnie nam niestety nie po drodze.
Brać kibicowska była dzisiaj jedna - nieobecna.
Oczywiście większość mogła sobie wejść i i poklaskać dla dobra widowiska , jednak nasza obecność oznaczała by przyzwolenie na panoszenie się łysego i bierne przyglądanie się działaniom na szkodę klubu jak i jego kibiców. Nawet jesli osobiscie problem nas nie dosięgnoł, to solidaryzujemy sie z swoimi i w imie jednosci - .......imy bednarza i jego ubeckie metody. Ten klub to my!
Pewnie to zaboli ale kogoś kto stoi w tej sytuacji za Bednarzem i przyklaskuje wprowadzeniu policji, .......ąc tutaj o bezpieczeństwie i stratach finnsowych ...nie można nazwać bratem.
Wy jesteście widzami i przede wszystkim chcecie spokojnie oglądać mecz.
My natomiast jestesmy kibicami i pojawiamy się kibicować. Dla nas wynik czy pozycja w tabeli nic nie znaczy, liczy się tylko klub!