Sadzicie, ze Bednarz samowolnie podjal te wszystkie decyzje

? Bez poparcia z "góry". Trzeba o tym pamietać piszac/mówiac: wojna!. Z kim ta wojna tak naprawde bedzie toczona i czy ma szanse skonczyc sie pomyslnie dla Wisly nie tylko dla którejś ze stron.
Bednarz odejdzie, bedzie "zwyciestwo" czy aby napewno? Czy aby sprawa nie jest duuzo grubsza...
Byc moze snuje teorie spiskowe ale caly raban byc moze jest czubkiem gory lodowej do czegos wiekszego. Skupiamy sie na drzewie nie widzimy lasu.