Grantar napisał(a):

Race
W Wiśle ostatnio zaczęło się poprawiać sportowo, organizacyjnie i finansowo.
Jest to fakt i jeśli ktoś to neguje to znaczy że nie jest obiektywny.
Pisanie więc że Bednarz jest tu po to by zniszczyć Wisłę i wszystko co robi jest złe jest po prostu nielogiczne (a nazwałbym to inaczej gdybym wypił rano mocniejszą kawę).
Problemem stały się tak naprawdę race.
Głupie race.
Dla części kibiców one muszą być i koniec. Nie ważne ewentualne kary dla klubu nie ważne bezpieczeństwo.
Race stały się symbolem wolności, którą my Polacy kochamy.
Bednarz stąpał po cienkiej linie: z jednej strony kibice SKWK, super oprawa wyższa frekwencja z drugiej straty spowodowane zachowaniem kibiców (a głównie chodzi o race.)
Prezes próbował jakoś lawirować między jednym a drugim czego kuriozalnym przykładem była nieoficjalna sugestia urządzenia racowiska na Zawiszy zamiast na derbach ? Chodziło o mniejsze straty w przypadku kar ....
Tak a propos: Ujawnienie tej propozycji publicznie było fair ? ... po prostu sk...stwo.
SKWK wypięło się na Bednarza i odpaliło race na derbach ..... radość kilkunastu osób była wielka ... ale derby to derby potrafię to zrozumieć.
Kara dla klubu łagodna ( w sensie finansowym) i pewnie jakoś sprawa by ucichła gdyby nie ...
Race po raz drugi.
Według mnie strzał SKWK sobie w stopę. Ale klubowi chyba też.
Tak w ogóle to można by to opisać tak:
Jeden z pasażerów samolotu w proteście przeciw pilotowi, który zabronił palić fajek na pokładzie, zdetonował bombę w samolocie ...
Bednarz zrozumiał ze nie można być w połowie dziewicą i albo dobre stosunki z SKWK albo z Policją, wojewodą i władzami ligi, częścią kibiców ....
Dziwi was jego wybór ?
O "złotóweczce"
Bednarz (czy Cupiał)" wycofali się z umowy bo tą gotóweczką chcieli kupić spokój na stadionie w tym brak rac ... W momencie gdy stwierdzili że SKWK nie gwarantuje spokoju ( braku kar za zachowanie kibiców) odstąpili od nakładania na kibiców podatku dla SKWK.
SKWK się obraziło i na złość odmraża sobie uszy - "ukarzą" Bednarza tym, że przestaną robić to co kochają - kibicować !.
|
Bardzo mądry post.
Od siebie dodam, że obecna decyzja o zakazach + pełna spolegliwość w stosunku do policji (hańbiąca) to ewidentna konsekwencja umycia rąk skwk w stosunku do incydentów z racami a przede wszystkim do nieobecności na stadionie. Każdy wybryk w koncepcji tego posunięcia byłby traktowany jako niezależny, przez co jego wystąpienie i powtarzalność na niekorzyść klubu byłaby pewna i stała. Odruch obronny jest nie tylko logiczny ale także konieczny przy założeniu że prezes jest od zapewnienia spółce optymalnego funkcjonowania. Powodem jest cenzurowane kibiców. Gdyby nie Ukraina i fakt zadymy akurat na 7egii bylibyśmy świadkami ogólnopolskiej debaty o szansach na przetrwanie "normalnych " ludzi w stosunku do zagrożenia kibolsko-faszystowskiego. Oczywiscie z lisem, palikotem i biedroniem w rolach głównych.
Osoba Bednarza jest o tyle ciekawa że wszelkie zarzuty o działanie na niekorzyść klubu jako spółki są śmieszne w perspektywie jego działań. Poprawiona sytuacja sportowa- fartem bo nie wierzył w Smudę i, a raczej głównie finansowa wynikająca z jego koncepcji nieprzepłacania i zmuszenia piłkarza do czegokolwiek, to fakt. Jego obcość wyrażana jako element obcy ( niech będzie że 7egijny ) to prawdziwy problem skwk i osób popierających ich myślenie, bo przy poparciu Cupiała ( które jest niewątpliwe) może doprowadzić do pierwszej konfrontacji idei nowoczesnego klubu przedsiębiorstwa znanego z zachodnich realiów wraz z kibicem klientem z naszym klubem przesyconym siatką powiązań grup wszelakich.
Osobiście wierzyłem, że uda się to osiągnąć na drodze porozumienia i będzie to w sytuacji posiadania infrastruktury, naszym (POLSKIM) asem atutowym ( zachodnie stadiony - POLSKI DOPING!!!).
Niestety race są ważniejsze.
adam_09 napisał(a):

|
Nie no nie wierze, że ktoś jeszcze próbuje tłumaczyć Bednarza.
|
To nie jest kwestia wiary tylko obserwacji. Polecam.