mtk napisał(a):

Człowieku
Niedzielan - niewypał
Matusiak - niewypał
Dudu - niewypał
Łobodziński - niewypał (za taką kasę to dwóch Meliksonów można ściągnąć), zresztą gdzie on teraz jest w porównaniu do Garguły czy Zieńczuka, których przytaczasz. I nie przychodził tak jak Garguła, ponieważ ten był gwiazda ligi czego o Łobodzińskim raczej nie można powiedzieć.
Jop - niewypał
Więc z czym przesadziłem ?
Ponadto do super sukcesów Prezia możesz doliczyć sprawy: Sobola, Małego, Kirma, Stolarskiego no i kilkuletnie poszukiwania bramkarza, bo o testach ogórków z Rumunii nie ma co pisać
|
Nie ma nic gorszego nic uproszczenia
To,że efekt sprowadzenia danego piłkarza, jest inny od obiektywnie oczekiwanego nie można od razu zwalać na osobę,która go sprowadziła i tego wypominać. Dobry ten przykład z Messim.
Jak Głowacki wracał do Wisły już za Bednarza to wielu łapało się za głowy mając w pamięci jaki to był szklany cżłowiek i zrypał sporo meczów. Jego transfer był ryzykiem i opłaciło się,a Arek gra najlepiej w karierze,paradoksalnie. Żuraw wrócił-padaka..ale czy to wina Basałaja?
Jeśli chodzi o Małeckiego i Stolarskiego. Kolesie się roz***ali na klub a Ty za nimi tęsknisz? Bawiło mnie dalsze wielbienie Patrycji przez niektórych,po jego pierwszych ekscesach, w tym po niepodaniu ręki Kaziowi, nie wyjściu na sparing za Henia. Nie spodziewałem się, że po jego exodusie do Szczecina dalej ktoś będzie chciał go mieć w składzie.