Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25738
Stary 05.02.2014, 21:27
emj10 napisał(a):Wyświetl post
FraMat łatwo mniej więcej policzyć ile pieniędzy trafiało do OFE. Co roku był to rząd ok. 20 mld zł co dawało przez te 15 lat wspomniane 300 mld zł, o których wspominała prof. Oręziak.

Składowe deficytu są różne, ale głównie wynikało to ze wzrostu wypłacanych świadczeń
Otoż to.
Skoro od kilku lat kiedy deficyt wynosił 60 mld a składka na OFE 15-20 mld to znaczy, że zamach na tę składkę był działaniem po najmniejszej linii oporu, a i tak nie likwiduje deficytu.

Co więcej, jesli chodzi o 2013 roku to z twojej tabelki wynika, że wartość emerytur (i innych zusowskich popierdółek) wynosi prawie 183 mld, wartośc składek do FUS 125 mld a dotacja z budżetu 37 mld, natomiast równowartość składek wpłacanych na OFE to już tylko 11 mld.
W prawie 60 mld deficytu składka na OFE więc to zaledwie 11 mld czyli 18%
Jest więc jasne, że nawet kradzież składki na OFE nie jest w stanie uratować FUSu.

A co jest w stanie?
Chyba tylko ucieczka do przodu czyli zwiększenie wartości bieżących składek.
(Oczywiście, można też uśmiercić wszystkich emerytów, albo przynajmniej połowę z nich, ale na to rozwiązanie nikt się chyba nie zgodzi? )

Tak więc trzeba zrobić tak żeby zamiast tych 131 mld (na 2014 rok) , składki wyniosły wymagane co najmniej 190 mld.
Czyli chodzi o doprowadzenie do ich 50% wzrostu.

Nie jestem ekonomistą więc nie wiem jak to można zrobić.

Na pewno nie przez podwyższenie składki. Prawda?
Jak napisał sambo:
Cytat:
System następstwa pokoleń ma szanse powodzenia przy dwóch okolicznościach:

wzrastającej lub utrzymującej sie na tym samym poziomie populacji ludzi pracy w stosunku do emerytów - przy założeniu, że populacja ta wyżywi emerytów

i wzrastającym lub kompensującym inflację wzroście dochodu populacji.

Czy można więc to zrobić przez otwarcie gospodarki na kontrolowaną inflację, tak, aby znacząco wzrosło średnie wynagrodzenie, przez co i skladka na FUS wzrośnie?
Spowodowałoby to spadek realnej wartości świadczeń, ale w kasie zaczęłoby się wszystko zgadzać?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....