Edit reszta:
FraMat napisał(a): 
Oglądałem ten program i nóż w kieszeni mi się otwierał na brednie tej starej komunistycznej baby.
Jakim prawem ta baba twierdziła, że OFE sa winne dziurze budżetowej skoro i trudnościom w wypłacaniu emerytur skoro winien jest ZUS i budżet panstwa radośnie czerpiący sobie wczesniej z pieniędzy zgromadzonych w ZUS?
Wytłumacz mi teraz, ekonomisto, kilka rzeczy:
- Czyja to wina, że skoro 40% składki emerytalnej wędrowało do OFE to ZUS musiał się zadłużać, żeby zapłacić emerytom?
Czy wynika z tego, że ZUS emerytom płaci tylko i wyłącznie z bieżących składek, a jak ich jest mniej (bo część poszła do OFE) to ZUS nie ma z czego płacić? (oczywiście to pytanie retoryczne)
- Czy, ja, płacąc składki i odprowadzając je na konto OFE mam prawo wymagac, by składki te nie szły na bieżące potrzeby emerytów i Panstwa, ale pracowały na moją emeryturę?
- Jesli to Państwo przeputało gdzieś wcześniej te wszystkie składki, ktore powinny pracować na dzisiejsze emerytury, a nie pracują, bo ich nie ma, to czy nie to Państwo powinno zwrócic te pieniądze na indywidualne konta emerytów? Nieważne jak. Na przykład zaciągając kredyt, sprzedając Ziemie zachodnie Niemcom (taki dżołk)? A nie zabierać je OFE po to, by kolejny raz je zmarnować? Bo czy masz jakąkolwiek gwarancję, że pieniądze te (153 miliardy) zostaną ulokowane gdzieś tak, by nie zostały natychmiast przejedzone, zamiast żeby pracować na potrzeby emerytur?
To nie OFE są obciążeniem dla budżetu panstwa, ale brak pieniedzy w źle zarządzanym ZUS-ie.
Nie widzisz naprawdę manipulacji w tych stwierdzeniach?
Wali mnie to, że Państwo musiało się zadłużać, żeby pokrywać deficyt ZUS-u. Natomiast nie wali mnie to, że ani ZUS, ani Państwo nie byli w stanie zapewnić płynnego funkcjonowana systemu emerytalnego inaczej niż na drodze rozboju.
|
Cieszę się, że jest odzew i ktoś zainteresował się tematem.
Zatrzymując się chwilę przy prof. Leokadii Oręziak to rozumiem, że to wtrącenie o "starej komunistycznej babie" miało wyłącznie deprecjonować jej opinie? Co do Pani Leokadii, która nie ma jeszcze 60-stki (a mimo to uczyła już większość mojej rodziny) to raczej trudno ją posądzić o takie cechy skoro powszechnie wiadomo, że jest to miłośniczka Keynesa, a więc jeśli tak to raczej w wypadku Keynesa mówimy tu o socjalizmie krajów zachodnich, albo w ekstremalnym przypadku o poparciu totalitaryzmu narodowego Hitlera jakie było przypisywane Keynesowi. Trudno też wspominając o Profesor nie zauważyć, że jest ona przyjmowana otwarcie od lewa ("Polityka", "Przegląd", "Newsweek") do prawa ("Wsieci", "TV Trwam", czy "TV Republika"), więc jakoś dziwnym trafem jako komunistyczna stara baba nie jest na czarnej liście u Karnowskich, Sakiewicz i Rydzyka. Dziwne, doprawdy dziwne.
Za ekonomistę siebie nie uznaję, więc jeśli to ma być uprzejmość to nietrafiona. Wydaje mi się, że w pewnym stopniu orientuję się w temacie i jestem zdecydowanym przeciwnikiem neoliberalnej doktryny, która zabiera obywatelom pieniądze, aby przemielić to w instytucjach finansowych i oddać ochłapy obywatelom. Fuj, gorsze to od socjalizmu, bo pasiemy świnie przy korycie i jeszcze otumaniają nas, że tak należy robić.
FraMat napisał(a): 
|
Jakim prawem ta baba twierdziła, że OFE sa winne dziurze budżetowej skoro i trudnościom w wypłacaniu emerytur skoro winien jest ZUS i budżet panstwa radośnie czerpiący sobie wczesniej z pieniędzy zgromadzonych w ZUS?
|
W tym aspekcie odpowiedź jest bardzo prosta i klarowna. Nie było żadnych pieniędzy nagromadzonych w ZUS-ie, gdyż jak dobrze wiemy w systemie repartycyjnym nowe pokolenia pracują na emerytury dla pokoleń starszych. Następują waloryzacje świadczeń powiększonych o inflacje, ale dalej sens jest tutaj taki, że mamy do czynienia z umową międzypokoleniową, gdzie system funkcjonuje dzięki składom zatrudnionych.
Łopatologicznie mówiąc pracujący płacą niepracującym.
FraMat napisał(a): 
|
- Czyja to wina, że skoro 40% składki emerytalnej wędrowało do OFE to ZUS musiał się zadłużać, żeby zapłacić emerytom?
|
Wina wszystkich.
Nas, że zarabialiśmy za mało przez co brakowało każdego roku średnio 20 mld zł w ZUS-ie na świadczenia dla obecnych emerytur.
Polityków, dlatego że nie wywiązali się z 3 punktów, o których pisałem wcześniej (prywatyzacja, reformy społeczne i dyscyplina budżetowa)
Systemu, który mimo, że nie jest utopijny (wg. mnie może funkcjonować w państwa, który żyją dzięki zasobom naturalnym, czyli Skandynawia, Bliski Wschód) to w naszych warunkach nie mógł dobrze funkcjonować.
FraMat napisał(a): 
|
Czy wynika z tego, że ZUS emerytom płaci tylko i wyłącznie z bieżących składek, a jak ich jest mniej (bo część poszła do OFE) to ZUS nie ma z czego płacić? (oczywiście to pytanie retoryczne)
|
ZUS tak naprawdę płacił z obligacji zaciąganych przez państwo. Bieżące składki nie rekompensowały potrzeb emerytalnych.
Zresztą nie muszę się produkować. Dziura od 30 do 70 mld zł co roku.
FraMat napisał(a): 
- Czy, ja, płacąc składki i odprowadzając je na konto OFE mam prawo wymagac, by składki te nie szły na bieżące potrzeby emerytów i Panstwa, ale pracowały na moją emeryturę?
|
Teoretycznie tak, ale odchodząc od dywagacji, czy pieniądze na OFE były Twoje, czy nie praktyka pokazała, że przez te 15 lat MF emitowało obligacje, które kupowały OFE, aby umożliwić wypłatę emerytur przez państwo. To nie jest ani wersja moja, ani prof. Oręziak. Tak właśnie było.
FraMat napisał(a): 
- Jesli to Państwo przeputało gdzieś wcześniej te wszystkie składki, ktore powinny pracować na dzisiejsze emerytury, a nie pracują, bo ich nie ma, to czy nie to Państwo powinno zwrócic te pieniądze na indywidualne konta emerytów? Nieważne jak. Na przykład zaciągając kredyt, sprzedając Ziemie zachodnie Niemcom (taki dżołk)? A nie zabierać je OFE po to, by kolejny raz je zmarnować? Bo czy masz jakąkolwiek gwarancję, że pieniądze te (153 miliardy) zostaną ulokowane gdzieś tak, by nie zostały natychmiast przejedzone, zamiast żeby pracować na potrzeby emerytur?
To nie OFE są obciążeniem dla budżetu panstwa, ale brak pieniedzy w źle zarządzanym ZUS-ie.
Nie widzisz naprawdę manipulacji w tych stwierdzeniach?
Wali mnie to, że Państwo musiało się zadłużać, żeby pokrywać deficyt ZUS-u. Natomiast nie wali mnie to, że ani ZUS, ani Państwo nie byli w stanie zapewnić płynnego funkcjonowana systemu emerytalnego inaczej niż na drodze rozboju.
|
Masz w tym co napisałeś wiele racji, gdyż społeczeństwo zostało omamione i oszukane. Mówiono nam o indywidualnych kontach, dziedziczeniu, wzroście emerytur, czy pokazywano emerytów w Niemczech i mówiono, że będzie u nas tak samo. Tyle, że to były kłamstwa, gdyż system niemiecki jest systemem repartycyjnym pamiętającym jeszcze czasy Bismarcka i zależny jest od siły gospodarki niemieckiej. Emerytury będą z roku na rok niższe względem ostatniej pensji. Wspomniane 22% zastępowalności ostatniej pensji w 2060 roku nie jest wymysłem prof. Oręziak, a informacjami podawanymi przez unijne instytucje.
Co do tych 300 mld zł, które przejmie państwo to nie mam wątpliwości, że przejmie je państwo i wyda w przeciągu kilku lat. Tak będzie, a nawet już jest, gdyż od razu 130 mld zł poszło na spłacenie obligacji, a 15 mld zł na spłacenie Funduszu drogowego. Kasy już nie ma. Za kilka miesięcy to samo stanie się z kolejnymi 150 zł.
Śmieszne, a może mało śmieszne jest to, że tej kasy tak naprawdę nie było. Skoro te 300 mld zł przez te 15 lat siedziało w obligacjach państwowych, czyli powielany był tu przykład z tym dawaniem 100 zł i oddawaniem 100 zł w momencie, gdy sami dodamy 10 zł to można dojść to wniosku, że to była kasa wirtualna, bo i tak cały czas była w budżecie. Cały czas finansowano nią potrzeby państwa i wypłacano emerytury. Taki paradoks.
Jeszcze wypowiedź prof. Leokadii Oręziak z konferencji z grudnia z podkreślonymi istotnymi cytatami odnośnie Twoich wątpliwości. Nie da się ukryć, że jest ona przeciwniczką neoliberalnej koncepcji OFE autorstwa prof. Góry i dr hab. Balcerowicza.
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&...60799247,d.bGE
Cytat:
Prof. Leokadia Oręziak, Szkoła Główna Handlowa:
Bardzo dziękuję, witam serdecznie. Cieszę się bardzo, że będę mogła parę refleksji przedstawić na temat funduszy emerytalnych. Otóż ja od dawna prezentuje stanowisko, że Otwarte Fundusze Emerytalne zasługują na całkowitą likwidację. W ogóle nie wolno było tego tworzyć, ogromny zamach na finanse publiczne został wykonany w 99 roku i to kilkanaście lat już tak trwa, aż w końcu stało się nieznośne w sensie takim, że nie jesteśmy w stanie dźwigać już tego ciężaru, ale główna przyczyna dlaczego trzeba by było zlikwidować OFE to to, że krzywdzą emeryta. To jest jedna wystarczająca przyczyna, do tego, żeby tego systemu nie ustanawiać, a jeśli już powstał niestety, żeby go zlikwidować. I w związku z tym, nawet gdybyśmy mieli pieniądze jako kraj, gdybyśmy mieli nadwyżki budżetowe to i tak nie warto by było tworzyć takiego przymusowego filara kapitałowego w systemie emerytalnym, ponieważ krzywdzi on emeryta. Uważam, że jeśli ktoś chce swoimi prywatnymi pieniędzmi, dodatkowymi, może stracić je i jakoś to przeżyje, chce nimi grać na rynku finansowym, ponosić to ryzyko, licząc, że może coś więcej zarobi niż inni to niech to robi, ja nie jestem temu przeciwna, rynek finansowy po prostu tak funkcjonuje, że różni są tam uczestnicy. Jeśli są tacy gracze, którzy ryzykują własnymi pieniędzmi, to jest ich sprawa, ich problem po prostu. Natomiast nie wolno tymi publicznymi pieniędzmi jakie są w OFE, czy w ogóle w systemie emerytalnym grać na rynku finansowym. Dlaczego są krzywdzące proszę państwa to pewnie ogólnie wiadomo, chociaż gdyby to tak było powszechnie wiadomo to ten system by się nie utrzymywał, a mimo to się utrzymuje. No krzywdzące są dlatego, że aktywa finansowe, które są zgromadzone w tego rodzaju funduszach, funduszach emerytalnych nie są w stanie przenieść wartości przez dziesięciolecia. Tę wartość tych aktywów gromadzonych poprzez odprowadzane tam składki emerytalne tę wartość rujnują kolejne kryzysy i pomniejszają opłaty pobierane przez instytucje finansowe przez towarzystwa zarządzające tymi funduszami. Jeszcze do tego oczywiście aktywa są nie odporne na inflacje, więc uzależnianie emerytury od czegoś tak niezwykle ryzykownego i to nie jakieś dodatkowej emerytury, tylko tej podstawowej, tej za którą człowiek ma przeżyć jest głęboko niesprawiedliwie. I w tym sensie, tutaj nawiązuje do profesora Tadeusza Kowalika, chodzi mi o ten element sprawiedliwości. Bo jest to niesprawiedliwe dla prostego człowieka, to jego emeryturą grają, bawią się nią, biorą sobie z tego opłaty i prowizje, a co potem z siebie przepraszam za wyrażenie wyklują te instytucje finansowe to kogo to obchodzi? Po prostu ten biedny człowiek zostanie bez środków do życia. A w tak zwanym międzyczasie rujnowane jest państwo, żeby utrzymywać ten system, niesprawiedliwy system krzywdzący emeryta. On jest utrzymywany kosztem nas wszystkich. Natomiast dlaczego nie daje się to tak łatwo zlikwidować, mimo absurdu tego systemu, faktu, że kraje wysoko rozwinięte nie wprowadziły tego systemu u siebie, z wyjątkiem trzech, które mają notoryczne nadwyżki w budżecie i my do takich krajów się nie zaliczamy, ale w Stanach Zjednoczonych nie udało się tego wprowadzić, a w Niemczech nawet nie próbowano. Ja cały ten początek w OFE opisuje w tej książce i punktem wyjścia do tej analizy jest neoliberalna ideologia. Ona przyświecała po prostu kształtowaniu polityki w takich krajach jak nasz. Mówię też tam o konsensusie waszyngtońskim. To jest ten pomysł jak wciągnąć takie kraje jak nasze, jak Polska, kraje naszego regionu w orbitę zachodu i jak właściwie powiedzmy brutalnie wykorzystać je. I jak została stworzona taka ideologia pięknie brzmiąca, jak to rynek wszystko załatwia jak jest efektywny i tworzy dobrobyt po to, żeby zmusić takie kraje jak nasz do otwarcia granic, do tego, żeby ta nieograniczona konkurencja doprowadziła do masowej upadłości naszych przedsiębiorstw i do przejęcia za bezcen naszego majątku. Utworzenie otwartych funduszy emerytalnych to jest tylko element z tych wszystkich działań. Wiele działań, które doprowadziły nasz kraj do takiej pozycji, którą mamy i która owocuje ogromnym, strukturalnym bezrobociem, a utworzenie funduszy to był jeden z elementów by dać rynkowi finansowemu zarobić, ale tak naprawdę oczywiście o to zabiegały wielkie korporacje międzynarodowe, bo przecież jak popatrzymy na to powszechne towarzystwa emerytalne, które działają w Polsce to w niemal 90% należą do wielkich koncernów zagranicznych. A za nimi stoją ich państwa, stoją rządy tam gdzie mają one swoją siedzibę i potrafią mocno oddziaływać na takie kraje jak nasz, żeby siedziały spokojnie i nie protestowały. Więc trzeba ogromnej determinacji polityków, żeby próbować z tym walczyć. Momentem dogodnym do narzucenia nam tego właściwie strasznego systemu, jakim jest przymusowy filar kapitałowy, momentem dogodnym była restrukturyzacja naszego długu zagranicznego, na początku lat 90-tych, wtedy można było wprowadzić swoich komorników, powiedzmy komisarzy przez Bank Światowy i inne instytucje reprezentujące głównie Stany Zjednoczone, ale też powiedzmy kraje wysoko rozwinięte i tak zdominować naszą politykę, system podejmowania władzy, media, tak żeby ludziom wbić do głowy przede wszystkim to, żeby nie liczyli na państwowy system emerytalny, żeby nie wierzyli temu, że otrzymają emerytury z ZUSu. Ta dyskredytacja Państwowego Systemu Emerytalnego to była podstawa działania, przy prywatyzacji emerytur. Po prostu najpierw właśnie to co zrobili przy wprowadzeniu reformy emerytalnej to było zdegradowanie myślenia ludzi o państwowym systemie emerytalnym, tak żeby zaoferować w końcu Polakom, no Polacy mamy dla was wspaniałe emerytury pod palmami. No i oczywiście to był sposób, po prostu utworzenie OFE wymagało zredukowania emerytur znacznie z pierwszego filara, więc redukowano je o ponad połowę. Ale jak widzimy proszę państwa tak ogromna redukcja emerytur z publicznego filara nie wystarczyła, żeby utrzymać OFE, podniesiono wiek emerytalny. To jest druga cena zapłacenia za OFE. I to jest tarcza jak widzimy, po prostu że w tak zwanym międzyczasie koszty tego systemu są tak ogromne, że trzeba po prostu… gdyby nie zmniejszono składki w 2011 roku o 2/3 to Polska już byłaby bankrutem, ale powiedzmy zmniejszono przejściowo tą składkę. Okazało się, że nawet przy tej mniejszej składce nie jesteśmy tego systemu utrzymać, zatem rząd podejmuje próby ograniczenia tego systemu. I powiedzmy z jednej strony warto te działania poprzeć, że próbuje ograniczać ten system. Ale z drugiej strony trzeba wyrazić ubolewanie i żal, że zamiast zrobić to co potrzeba dla naszego kraju, tak jak rząd Węgier w 2010 roku, 2011 roku definitywnie rozwiązał problem. Węgry, o przymusowym filarze kapitałowym już zapomniały, mogły zająć się wspieraniem gospodarki, mogły zająć się wspieraniem demografii, a my dalej dźwigamy ten głaz i będziemy jeszcze nie wiem jak długo to dźwigać. Ja tylko mam nadzieję, że przyjdzie kolejny rząd i nie pozwoli po prostu dalej na tę ogromną destrukcję finansów publicznych i przede wszystkim szkodzenie przyszłego emeryta. Bo to jego krzywda jest właściwie najważniejsza. I teraz właściwie tak, ludzie powinni nas uświadomić, że to co OFE tak radośnie zarabiają dla polskiego emeryta, to co widzimy w tych właściwie naprawdę oszukańczych reklamach pt. zostaję w OFE, to co one mówią, że OFE zarobiły dla polskiego emeryta te 100 mld to co to jest? Podkreślmy proszę państwa dwa elementy. Jeden to to, że te 100 mld nie jest rzeczą trwałą. Aktywa powiedzmy wzrosły dajmy na to o tyle, ale kto zagwarantuje, że za tydzień, za dwa, czy za rok nie spadną o 50 mld, no nikt takiej gwarancji nie da, bo przecież ten kryzys, który był, czy powiedzmy który trwa nie jest kryzysem ostatnim, chyba że ktoś wierzy, że to był ostatni kryzys i już więcej nie będzie tak. Więc kto zagwarantuje, że utrzyma się to przez kilkadziesiąt lat, że jak zarobią 100 to będzie się tylko to pomnażało. Równie dobrze może tak jak Chile w ciągu jednego roku zredukowano 60% zyski zarobione w ciągu 26 lat, więc to jest jedna z tych 100 mld. Teraz co to za kwota te 100 mld? Większość z tego to są odsetki od polskich obligacji skarbowych. I to taki wielki wyczyn po prostu że co? Oto te zagraniczne koncerny tak zarabiają dla polskiego emeryta na czym? Na zadłużeniu naszego państwa, bo przecież odsetki są od obligacji skarbowych, które znajdują się w portfelach OFE tak jak na razie jeszcze ciągle. Jak przez większość czasu to było 2/3 wartości aktywów. Jak 2/3 wartości aktywów to odsetki od tej tak dużej części aktywów stanowią najważniejszą część przyrostu aktywów. Więc to co OFE zarobiły dla polskiego emeryta to są odsetki od polskich papierów dłużnych. Co oznacza tak, że my wszyscy ponosimy ten ciężar, bo przecież te odsetki są zapisane w ustawie budżetowej tak, rząd musi do OFE transferować po prostu z budżetu pieniądze w formie tych odsetek, a jak nie ma no to pożyczyć i im wyższe odsetki polska płaci, to tym więcej OFE zarobią dla polskiego emeryta. No wspaniały mechanizm, jak niemądrym trzeba być krajem, żeby oprzeć emerytury na tym, na przymusowym systemie, częścią obowiązkowego systemu emerytalnego, jest ten system, który polega na degradowaniu państwa w celu zarabiania na emerytury. Jeszcze do tego, towarzystwa emerytalne one mają prowizje, opłaty od aktywu, pomijając jeszcze opłaty od aktywu pomijając jeszcze opłatę od składki, gigantyczną na początku 10%, ale opłata, ta prowizja od aktywów jest tym więcej złotych będzie, bo ona jest procentowa, ale tym więcej złotych dla tych wielkich koncernów Polska podaruje im gorsza sytuacja naszego kraju. Czyli mamy wyższą rentowność naszych obligacji, czyli im trudniejsza jest nasza sytuacja jako dłużnika, im gorsza nasza wiarygodność, tym odsetki wpływają do otwartych funduszy większe, tym towarzystwa biorą sobie wyższe prowizje. No przepraszam, diabeł by lepiej tego nie wymyślił, żeby na tym oprzeć emerytury. I teraz po prostu tak wielu ekonomistów cieszy się z tego, chwali ten mechanizm, walczy o to, apeluje do pana prezydenta, żeby zachować ten mechanizm. A przecież proszę państwa podkreślmy, że te 100 mld to głównie odsetki od polskich obligacji skarbowych, a przyrost wartości akcji no to jest nie trwały. Zatem to jest znowu reklamują palmy po prostu. I to reklamują za nasze pieniądze, bo to są pieniądze, które przecież wpłacamy w formie składek. Więc samo to niezrozumienie tego mechanizmu już w ogóle jest niedobre, bo wielu ludzi myśli sobie, że to jest dobry system, że tak pomnaża, pomnaża radośnie, ale tylko dlatego właściwie wielu ludzi nie jest w stanie to poznać, bo przecież media publiczne, telewizja, radio są w nieograniczony sposób otwarte dla lobbystów w OFE. Oni tam przychodzą, udają niezależnych ekspertów, są otwarte dla nich, to co ludzie mają wiedzieć? To jest po prostu sposób na eksploatacje takiego kraju jak nasz, taki neokolonializm w białych rękawiczkach. I właściwie jak nie będziemy się bronić, to będą nas eksploatować nas do ostatniej chwili, póki się da. Zobaczmy, rząd nie likwiduje OFE w całości, bo przecież te koncerny chcą zarobić, zostawia się akcje, w których będą pobierać sobie ciągle prowizje. A my proszę państwa nie mamy pieniędzy na OFE. Rząd pożyczył już ponad 300 mld by pokryć ubytek składki idącej do OFE, bo trzeba przecież wypłacać emerytury obecnym emerytom. Jest 5 mln emerytów i oni jakoś mieli szansę przetrwać od 99 roku, mimo że wyrwano z systemu 40% składki i poszło na ten hazard do gry w OFE. No to kolejne rządy muszą pożyczyć i teraz proszę państwa co mówią obrońcy OFE. Oni mówią tak, po prostu, że przecież deficyt jest z innego powodu niż OFE, a uważam, że OFE to jest całkowicie zbędny wydatek, zbędny po prostu i jest nie tylko, że zbędny, ale jest krzywdzący i nie potrzebny i nie ma żadnego uzasadnienia, żebyśmy się wszyscy poświęcali, żeby to utrzymać. No bo po prostu obrońcy OFE mówią, że to wymusza na rządzie redukowanie innych wydatków, robienie różnych reform i tak dalej. To jest taka kosztowna nauka dla rządu, że to jest sposób na wymuszanie czegoś. A dlaczego wydatki na OFE ma być ważniejsze niż na przykład budowa dróg, edukacja, wsparcie demografii, budowa sieci energetycznych, dlaczego ważne? Przecież proszę państwa my nie musimy inwestować w gospodarkę za pośrednictwem tych koncernów. Sami potrafimy budować drogi, dokonywać inwestycji w realną gospodarkę bez przesyłania tych publicznych pieniędzy przez tych pośredników. Bo oni tylko biorą opłaty i po prostu na tym to polega, po to to powstało, to jest taka inżynieria finansowa, będąca efektem neoliberalnej ideologii, która właściwie szczególnie zapanowała u nas, bo akurat przymusowego filara kapitałowego nie dali rady stworzyć u siebie. Mimo ogromnych starań, wieloletnich prób, nie dali rady tego stworzyć, natomiast my okazaliśmy się nie odporni, chociaż oczywiście niektóre kraje jednak okazały się odporne, na przykład OFE, gdzie nie ma przymusowego OFE i w końcu do OFE zapisało się 20 tys. osób. I teraz proszę państwa tak, żeby nie przeciągać tego, ten kto zostaje w OFE to niech ma świadomość, że po pierwsze zmniejsza swoją szansę na minimalną emeryturę gwarantowaną, bo jak OFE przegrają na giełdzie, okaże się, że nie wypracował z pierwszego filara nawet minimalnej gwarantowanej emerytury, to podniesienie jego rzeczywistej emerytury do tego minimalnego poziomu będzie wymagało stażu ubezpieczeniowego 25 lat. Dla kobiet i mężczyzn od 2020 roku. Jeżeli tego nie będzie dana osoba mieć, bo była na bezrobociu, była na umowach śmieciowych, a OFE przegrały jakiś poważny odsetek aktywów to nie będzie miał po prostu minimalnej emerytury. Ludzie powinni to wiedzieć jak będą decydować czy zostać w OFE, ale druga rzecz jest taka, jak ktoś powiedzmy coś zaryzykuje swoim życiem, to jego problem, ale ten kto zostaje w OFE to on powinien mieć świadomość, że my wszyscy będziemy musieli się złożyć, żeby pokryć koszt jego kaprys, bo przecież jego składka nie pójdzie na wypłatę bieżących emerytów, a zobowiązania wobec obecnych emerytów mamy i musimy wypłacać pieniądze, żeby mogli przeżyć, zatem będziemy musieli się wszyscy złożyć, by pokryć ten kaprys, tego kto zostaje w OFE, albo będziemy musieli wyższe podatki zapłacić, albo przeżyć i żyć jakoś z tymi drastycznie ciętymi wydatkami na cele publiczne, coraz gorsza jakość usług publicznych i większe ciężary ponoszone przez tych, którzy powiedzmy trudniej będą mieli do szpitala, trudniej na leki, wynagrodzenia nauczycieli. Po prostu to są tak wielkie wydatki… w przyszłym roku potrzeba ponad 30 mld na OFE, no skąd mamy to wziąć? Ten kto tak walczy o OFE to niech powie, proszę bardzo kto ma za to zapłacić, kto ma po prostu ten ciężar ponieść. No tego nie mówią, oni tylko patrzą na aktywa, bo pasywa, czyli koszty finansowania mamy ponieść my oni są tylko od zysków to są podmioty zagraniczne, ci którzy ich wspierają, tak zwani „nasi” to powiedzmy, że też jakoś sobie poradzą, reszta to jest po to, żeby poświęcić się dla nich i ponieść to ryzyko. To jest w dużym skrócie OFE po prostu.
|
Ostatnio edytowane przez emj10 : 05.02.2014 o godz. 00:24.
|