Viper napisał(a):

|
W wielu krajach w wielu krajach? w jakich i gdzie? konkrety!. Bo to, że taki akcenty pojawiają się w 3 lidzie hiszpańskiej to mało przekonujące.
|
Co za kosmita.
Włochy - przykład pierwszy z brzegu. I nie, nie trzecia, nie druga liga, tylko Serie A. Masz tam wszystko: faszyzm (tak, tak), nacjonalizm, regularne napierdalanki kibiców.
Ale jest też futbol na najwyższym poziomie.
Hiszpania - separatyści katalońscy związani z Barceloną oraz Baskijscy i ich wieczne tarcia ze stołecznym Madrytem. I nie, przy separatyzmie nie mówimy tu o śmiesznych transparentach jak w Chorzowie, tylko o wybuchających bombach. Sprawdź sobie dziecko jak przywitano tam Figo po zmianie barw klubowych, bo takiego bydła w Polsce ze świecą szukać.
Ale jest też futbol na najwyższym poziomie.
Szkocja - starcia miedzy katolickim Celtikiem i protestanckimi Rangersami. Nie tylko sportowe, niekoniecznie ograniczające się do wyzwisk. No, tu akurat futbol nie jest na takim znowu wysokim poziomie...
Niemcy, Bundesliga - sprawdź sobie sam.
Polityka, nacjonalizm - wszystko to wiąże się z futbolem od zawsze. To jest fakt historyczny, bo futbol to zabawa wywodząca się ze środowisk robotniczych i stamtąd wywodzą się kibice. Wszelkie tarcia społeczne/kulturowe/etniczne znajdują swoje odzwierciedlenie na stadionach. Tylko kosmici z móżdżkami wypranymi przez czerwone media twierdzą inaczej.
Był tu nawet specjalny wątek na forum, gdzie podawano przykłady "grzecznych kibiców z najlepszych lig". Fajnie jakby ktoś znalazł link.
Chcesz się wypowiadać - zgłęb temat bardziej, a nie powtarzaj propagandy "Gazety Wyborczej", bo to jest jedna z przyczyn słabej frekwencji: obrzydzanie futbolu i tworzenie wokół kibiców atmosfery strachu. Wiadomo, że jak się miało dziadziusia w UB (piszę o "GW") to boli przypominanie o żołnierzach wyklętych, ale w takim kraju żyjemy. Komuniści dopuścili się licznych zbrodni na narodzie i są ludzie którzy to pamiętają.