JEDREK76 napisał(a):

|
Drozd byłbym Ci wdzięczny za nie poruszanie tematów o których nie masz zielonego pojęcia. Jak widzę nie znasz ks. Tadeusza, nie masz o Nim zielonego pojęcia, więc po prostu nie pisz głupot o rzekomym "wykorzystywaniu do naszych wewnętrznych rozgrywek", bo kompromitujesz się takimi stwierdzeniami na Jego temat.
|
O czym konkretnie nie mam pojęcia? Bo fakt, że stosunek ks Tadeusza do nacjonalistów ukraińskich jest jednoznaczny, chyba nie budzi wątpliwości i jak najbardziej się z nim zgadzam. Pisałem jednak o wykorzystywaniu jego zdania tylko wtedy kiedy dzięki niemu można dokopać przeciwnikom. Kilka lat temu było podobnie jeśli dobrze pamiętam w sprawie wspólnych uroczystości Juszczenki i Kaczyńskiego. Dla postkomuszych mediów ks Zaleski staje się "autorytetem" tylko wtedy kiedy można jego opinię wykorzystać do siania zamętu. Kiedy jego opinie nie pasują do narracji to po nim jadą. Nie powiesz, że tego nie zauważyłeś. Dlatego nie rozumiem na czym ma polegać moja kompromitacja? Do księdza i jego poglądów nie odniosłem się ani słowem. Mam nadzieję że wyjaśniłem o co mi chodziło.
Belzebub napisał(a):

Dobrze napisałes - "naszych" wewnętrznych rozgrywek , przynajmniej wiadomo, że nie jesteś tylko zwykłym wyborcą, a mniejszym lub większym "działaczem"...
Jakoś nie zawuażyłem szczególnego nacisku na to "użycie siły", z resztą co w tym dziwnego.. Pół miasta płonie wraz z palącym się Berkutem od koktajli, to chyba normalne, że można się spodziewać eskalacji rozruchów z jednej i jeszcze wiekszej pacyfikacji z drugiej strony..I tak to przedstawiają, że jak rząd nie ustąpi to będzie eskalacja konfliktu..
Za to PiS myślał, że cos ugra na swojej bardziej widocznej obecności na Majdanie i po to te wszystkie wycieczki do Kijowa (tak jak kiedyś inni grali na pomarańczowej rewolucji).. Ale tego, że stał ramie w ramię w Tianybokiem czy jak go chuja zwą - nie cofniesz, podobnie jak tego, że pan mąż stanu, krzyczał Sława Ukrainie jak jakiś wiernopoddaniec składający hołd 
Ja widzę jeden głos PiSu, PO, TR i mediów nazywających protestujących "Rycerzami Majdanu" itd.. Każdy ma swoje powody, PiS chciał wrzucić kamyczek Putinowi do ogródka, reszta poprostu chce wciągnąć Ukrainie do eurokołchozu..
|
Naszych czyli polskich i masz rację nie jestem zwykłym wyborcą, bo nie podejmuję decyzji w oparciu o propagandę autorytetów, tylko własne przemyślenia i przeczucia. Jeżeli próba opisania tych przeczuć i przemyśleń robi ze mnie "działacza" to niech Ci będzie.
Nie chodzi o nacisk na "użycie siły" a o wyjaśnienie lemingom dlaczego "reżim musiał użyć siły". U nas dlatego, że ruscy odpalali czołgi na granicy, a tutaj? Może dlatego, że
Pół miasta płonie wraz z palącym się Berkutem od koktajli, to chyba normalne, że można się spodziewać eskalacji rozruchów Ale czy to usprawiedliwienie dla strzelania do współobywateli i porywania rannych za szpitali? Dla mnie nie.
Jarek pojechał na majdan wesprzeć Ukraińców jako pierwszy, stał ramię w ramię z Kliczką i zastępcą Tymoszenko. Zaraz w pierwszą niedzielę protestu, kiedy rudy siedział w szafie, a "prawicowcy" bredzili coś o banderowcach. "Sława Ukrainie" to synonim "Niech żyje Polska" rzeczywiście bardzo wiernopoddańcze ... I racja tego się nie cofnie i będzie to procentować.
emj10 napisał(a):

Ten temat mógłby teraz spokojnie należeć do serii filmów dziejących się w krzywym zwierciadle. Teorie spiskowe, jakieś bzdurne wyobrażenia o świecie, a do tego okraszone to wszystko dziwnymi fobiami.
Najpierw jeden pisze o tym, że polskich mediach przedstawia się obraz protestów na Ukrainie w rusofilskiej optyce co nie ma nic wspólnego z prawdą, gdy spojrzy się na to jak zachodnie media (ZDF, czy BBC) z dystansem podchodzą do sytuacji na Ukrainie, a u nas prawie non stop główne kanały informacyjne transmitują sytuację na Ukrainie zapraszając ekspertów jak najbardziej promajdanowych.
Następnie pojawia się z czapy wzięty argument o tym, że Janukowycz nie został legalnie wybrany, mimo tego, że nikt tego nie kwestionował w 2010 roku oprócz komitetu Tymoszenko, która jak dobrze wiemy ma też sporo za uszami. To tak jakby na serio brać argumenty PiS-u, że w Polsce również wybory zostały sfałszowane. Podobny kaliber oskarżeń.
Natomiast ostatni argument o tym, że władza pałująca obywateli powinna stracić swój mandat chyba zapomniał o tym co działo się pod Paryżem w 2005 roku, Londynie i w Nowym Jorku w 2011 roku, czy w ubiegłym roku w Hamburgu.
A co Drozd powiesz na ten temat?
|
Wiadomo, że rusofile woleli by usłyszeć, że majdan to faszyści i trzeba ich spacyfikować, wtedy naczelny pożyteczny emj10 byłby usatysfakcjonowany i mógłby spokojnie powrócić do plucia na Jarka i gloryfikowania rudego.
Co do wyborów w Polsce to nie wiadomo, jedno co wiadomo to, że wyniki przysłali z Rosji. Ale emj10 tak jak rudy "nie ma powodu nie ufać Rosjanom".
To w Paryżu spałowano pokojowo protestujących nastolatków i snajperzy strzelali do ludzi?
A Węgry? Potwierdzają tylko, że uwalniając się z objęć unii można wpaść w inne objęcia. Można ale nie trzeba, chyba że ma się wspólną granicę.