Mario Nh napisał(a):

I jeszcze jedno. Radosław Sobolewski gdy odchodził to dziękował ze łzami w oczach właścicielowi za to co zrobił dla niego i jego rodziny.
To był wzruszający widok.
Małecki nie przyszedł na wigilię klubowa, a pasowało chociaż podziękować Cupialowi jeśli pogodził sie odejściem.
Nie podszedł do kibiców.
Smutny widok.
|
Sobolewskiemu też zdarzało się olewanie kibiców, wiec nie rób z jednego człowieka bohatera, a z drugiego nie rób zarozumiałego buca. Cantoro zresztą też nie kwapił się dziękować kibicom?
Dla was wszystko jest czarne albo białe, nie ważne, że jest to złożony problem to Małecki albo Bóg, albo .....