|
Jeżeli rzeczywiście kondycja finansowa Wisły nie pozwala na transfery, to zrozumiem ich brak i będę zadowolony, że nie szastano nieodpowiedzialnie pieniędzmi. Mam jednak nadzieję, że obecna polityka finansowa w istocie poprawia funkcjonowanie klubu i prowadzi do jego wyjścia na prostą, a co do tego mam wątpliwości (mając na uwadze sprzeczne sygnały, które wychodzą raz od prezesa, a raz od trenera). Raz słyszymy, że już jest dobrze, by za chwilę dowiedzieć się, że wciąż jest bardzo ciężko.
Z drugiej strony, w mojej laickiej opinii, mniejszym obciążeniem dla klubu byłoby kupowanie/podpisywanie kontraktu z jednym dobrym piłkarzem w każdym okienku i w ten sposób budowanie drużyny, aniżeli "kilkuokienkowe" biedowanie zakończone nagłym "boomem" trasferowym. Przecież właśnie przez taki szał zakupów, przynajmniej zdaniem włodarzy klubu, jesteśmy dzisiaj w miejscu, w którym jesteśmy. Dlatego nie do końca zrozumiała jest dla mnie obecna polityka (lub jej brak) klubu.
"Przejąłem zespół na ostatnim miejscu, więc ani nie spadłem, ani się nie utrzymałem".
BYŁEŚ NA MECZU Z (7)EGIĄ? TO JUŻ WIESZ JAK TRAFIĆ NA KOLEJNY!!!
|