Mario Nh napisał(a):

Twój cytat jest prawdą, ale chce przypomnieć, że Wisła wydawała już takie pieniądze na rozgrywającego. +/- mogę się mylić. Tomas Jirsak.
A jakoś w Lidze Mistrzów nie graliśmy...
|
Oj nie dosłownie to miałem na myśli. Raczej była to mała drwinka z tych którzy łaczą Wisłę z pucharami, przy transferach które kładą cieniem nawet ostatnie przejście Bala do królewskich.
Zachowując proporcję, owa bajońska suma 700tyś w zupełności wystarczyła by Bednarzowi do podboju LM.
A co do tego Kintany, to sorki ale chyba byłbyś jedyną osobą która wyłożyła by na stół 700tys(zakładając że je masz)
Wcale nie twierdzę że jest do dupy, bo pasje posiada i w młodości nie skupiał się tylko na grze w dziada czy karnych rundkach za próbę dryblingu. Jednak to zdecydowanie za mało by myśleć o większych klubach a już sama kwota jest przebita trzykrotnie.
Takich Kintan to w samej Hiszpani jest z cztery ligi albo i lepiej. Jednak dyscyplina taktyczna i poziom sportowy przeciwników powoduje że naprawdę ciężko prezentować taki happy futbol jaki ma u nas miejsce.
Przyjeżdza sobie amator z Hiszpani i jedyne co widzi to zapierdalające kłody z którymi ciężko nawet zagrać na 2-3 podania a o grze z pierwszej piłki to się eseje pisze i dyskutuje przez godzine w studiu sportowym. gdy daj boże komuś w kolejce się uda wymienić 6 podań to nic dziwnego że czuje się jak by w Polsce im koło w kształcie koła pokazał.
Pewnie jak nigdzie indziej wczesniej...Dannego jedynym zadaniem jest po prostu gra w piłkę. Reszta ma robić to co najważniejsze.czyli gryżć trawę..
A ze trudniej minąć było Robertowi Matei hoineczki na mamutach niz Quintqnie obrońców w ekstraklaskie ...