JEDREK76 napisał(a):

|
Wysuwasz pod adresem Kościoła Katolickiego pretensje, które świadczą po prostu o tym, że swoją wiedzę o tej instytucji czerpiesz z lektury "Faktów i Mitów" i stron antyklerykalnych na necie, a nie z bezpośrednich kontaktów. Opłaty za posługi, które wymieniłeś są dobrowolne, natomiast fundusz kościelny został powołany przez państwo komunistyczne po zrabowaniu przez komunistów majątku KK w Polsce. O grzywnach też pierwsze słyszę, chyba, że masz na myśli sprawy cywilne, gdzie powód domaga się od pozwanego w formie zadośćuczynienia zapłaty określonej sumy na konto Caritasu. Przecież choćby z awantury o fotoradary wiadomo, że kasą z grzywien czy też mandatów łatany jest budżet państwa. Stąd nie wiem skąd Ci się wziął ten Caritas i dlaczego wobec tej instytucji (aż Cię zacytuję) "plujesz takim jadem". Może zapoznaj się z zakresem działalności tej instytucji, a dopiero następnie wylewaj gdziekolwiek swoje żale.
|
Odniose sie tylko do tego fragmentu. Widac, ze albo nie jestes katolikiem, albo nie jestes praktykujacym katolikiem. Zaczynamy...oplaty za poslugi sa obowiazkowe

(przypuszczam, ze w wiekszosci miejsc w Polsce). Mam juz swoje lata i a) chowalem swoich bliskich b) bylem swiadkiem w czasie roznych uroczystosci c) jestem tez chrzestnym. W mojej parafii jest cennik

(tak, tak panie katoliku od 7 bolesci). Np. przyznanie papierka stwierdzajacego, ze moge byc chrzestnym, to koszt kilkudziesieciu zł. Wyglada, to jak wizyta w firmie uslugowej. Ksiadz w swoim biurze nawet nie pytal mnie o stosunek do kosciola, czy jestem praktykujacy, itd. Po prostu wypisal papierek, a zaplate zlozylem u jego sekretarki. Chowanie osoby niepraktykujacej od lat? Nie ma problemu, jesli zaplacisz proboszczowi okreslone pieniadze. Czyz to nie jest biznes majacy niewiele wspolnego z wiara? O prawie tez malo wiesz, bo nie pisalem o sprawach cywilnych. Sad w niektorych przypadkach nakazuje przekazanie pewnej kwoty na organizacje charytatywne, tyle ze jest to tylko Caritas(nie mozna wybrac zadnej innej organizacji). I gdybys sie zapoznal z oficjalnymi danymi, to wiedzialbys, ze z naszych podatkow(takze ludzi niewierzacych lub niepraktykujacych) na kosciol idzie dobrze ponad 1 mld zł. Dlaczego? Chyba nikt nie ma pojecia, zwlaszcza ze mamy tyle ludzi potrzebujacych.
P.S - Wskaz mi fragment, gdzie pluje na Caritas? Jesli nie potrafisz tego zrobic, to ladnie przepros, chociaz znajac kulture osobista niektorych osob tutaj, to pewnie bedzie ciezko. Dla mnie Caritas robi rzeczy wielkie i trzeba to podkreslac(ale trzeba tez mowic, ze ma olbrzymia pomoc od panstwa)