Lukasz napisał(a):

Ma karty w ręku ponieważ jest liderem -> ma wszystkie drużyny 'słabsze' na wyjeździe albo u siebie -> Podział na słabszych i silniejszych jest bez sensu.
Równie dobrze można powiedzieć ze wszyscy tradycyjnie zepną się na L, postawią autobus i Warszawa g.. ugra.
|
Lider ma u siebie 2. i 3. drużynę, czyli prawdopodobnie (chyba że tabela będzie bardzo płaska) głównych konkurentów do tytułu. Nawet jeśli założymy, że siły poszczególnych drużyn są wyrównane, a wynikami rządzi całkowity przypadek (przy czym z pewnym większym lub mniejszym przechyleniem szans na korzyść gospodarza), to taki układ jest najkorzystniejszy.