|
Właśnie skończyłem nowego Kinga (Doktor Sen). Jak ktoś przeczytał Lśnienie to naprawdę polecam kontynuację. 650 stron a czyta się bardzo fajnie i szybko. Taki King za starych dobrych lat jak w np w Bastionie. Zdecydowanie lepsza od Joyland, która jest najsłabszą pozycją Kinga jaką przeczytałem.
Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera
|