Pewnie, że nie jestem, bo nie mam zamiaru pozostawać dłużny. Od kiedy to "leming" jest określeniem obraźliwym? Zamiast leming mogę przerzucić się na flaming. To określenie też zostanie zrównane w swojej wymowie z "pisiorem"? A może jednak do pisiora bardziej przystaje popapraniec niż leming?
Przymiotniki to części mowy bez których ciężko się wyrażać. Więc bez przesady. Cała sprawa w tym że jak już ktoś określa, nazywa czyjeś zachowanie to winien uzasadnić wystarczająco przyczynę takiego czy innego określenia. I tym uzasadnieniem powinien się zajmować moderator. Bo za chwilę banem będzie karane nazwanie kogoś młodym wykształconym.
WISŁAZWE napisał(a):

Po pierwsze to chyba ktoś tu zapomniał przeczytać regulaminu forum jeżeli uważa, że można kogoś nazwać debilem.
|
Ktoś kto co rano wali kupę na własną wycieraczkę, kim jest? Jeżeli ta sama osoba wszystkich którzy tego nie robią nazywa oszołomami i sekciarzami to jak ją określić. Nie określać? To za chwilę znajdzie się kolejny, który będzie walił na swoją wycieraczkę i sąsiada którego najbardziej nie lubi, a jak mu ktoś zwróci uwagę to odburknie "spadaj oszołomie ja mam własne zdanie i nic ci do tego". Jak zbuntuje się sąsiad odpowiedź prosta " udowodnij, że to ja" tylko nie waż się nazywać takiego zachowania bo nie wolno... mógłbym się wówczas poczuć obrażony.
Tak to ma wyglądać?