HEDu napisał(a):

Śmieszne to co piszesz. Niemcy stracili 10 goli, z czego 7 w dwóch szalonych meczach ze Szwecją. W pozostałych 8 grach stracili zaledwie 3.
Czego nie dało się uniknąć? Tylko tylu? Gole z Ukrainą na Basenie kosztowały nas między innymi 3 punkty, które mentalnie odbudowały Ukraińców. Bo my zamiast ich wtedy pognębić (mieli 2 punkty w 3 meczach), wyciągnęliśmy do nich pomocną dłoń. A wszystkie ich trzy bramy były do uniknięcia, ale że kryliśmy na radar? No to przecież żaden problem. Dlaczego nie liczysz straconego gola z San Marino? Przecież to największy sukces tej drużyny od lat kilku. Owszem, nie przekuł się na stracone punkty (uff), ale podkreślił słabość naszej defensywy.
Ok, zgadzam się - z przodu nie mamy czym kłuć. Lewandowski marnował wiele okazji, ale też pragnę przypomnieć, że gdyby nie nasi dobrzy bramkarze, to wynik goli straconych byłby znacznie gorszy, bo z Anglią mogło być spokojnie 6 goli w dupę, a Ukraińcy w Charkowie też nas mogli mocniej rozstrzelać, bo to co wyprawiali defensorzy w całym meczu z Anglią i drugiej połowie z Ukrainą wołało o pomstę do nieba.
Chorwaci i Grecy strzelili po 12 goli, Belgowie 18, Włosi zaledwie 19, Szwedzi i Rumuni także po 19, Szwajcarzy i Islandczycy po 17 i to jakoś w ich grupach wystarczyło albo do awansu, albo do baraży.