|
Że niby ja się zaliczam do zwolenników Mikkego? Wielkie WOW - moja aktywność na tym forum w tym temacie sięga już bez mała 8 lat i po 8 latach się dowiaduje ciekawych rzeczy.
Panowie bardzo mi przykro, że dyskusja was uwiera ale argument o partii rządzącej jest naprawdę nie na miejscu.
Prezesem należy się zajmować, ponieważ to on przejmie wkrótce władzę i przy takim wręcz naboznym nastawieniu do jego osoby będzie dalej robił to co robił wcześniej i obecnie :
pieprzył o Polsce solidarnej - jednocześnie obniżając podatki najbogatszym,
pieprzył o Polsce suwerennej - jednocześnie przyjmując Traktat Lizboński,
pieprzył o dekomunizacji - jednocześnie uchwalając ustawę o które z góry będzie wiadomo, że ją TK uwali z kretesem, w swoich szeregach mając PZPRowskich aparatczyków i o zgrozo zarzucając powiązania z PZPRem niejsakiem ZIObrze na Podkarpaciu. A już zupełnym chichotem polityki jest to, że kto faktycznie wbił szpilę komuchom? No kto? Kto obniżył uposażenia ubekom?
pieprzył o układzie - i to trzeba powiedzieć - znajdując układ u siebie,
Panowie - tu nie chodzi o to, żeby Prezesa zwalczać - tu chodzi o to, żeby Prezesowi powiedzieć - słuchaj Prezes - my wiemy kto jesteś i jakich metod się chwytasz. Wybierając Ciebie, bedziemy Cie rozliczać jak każdego i pamięteaj o tym.
Tymczasem Prezes i jego partia to taki klub piłkarski "za którym sie jest" a Tuski i jego partia to taki klub piłkarski, którego się nienawidzi.
Z przykroscią stwierdzam, że większość wyborców PIS dała się Prezesowi na tyle omamić, że traktuje go nie w kategoriach cwanego polityka, lecz w kategoriach mesjanistycznych.
I to jest o tyle śmieszne, że akurat prezes i mesjanizm ma się jak powiedzenie o diable, który ubrał się w ornat i na msze dzwoni
Ostatnio edytowane przez sambo : 24.09.2013 o godz. 13:02.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|