gooro33 napisał(a):

Swoją nie swoją.. Musisz przyznać że od dłuższego czasu Chavez na boisku to osłabienie. Mecz z Jaga to tylko jeden z wielu.
On tak gra i tyle... jak zaczynał przygode z Wisła grał wślizgiem jak profesor.. Teraz postawmy pytanie czy zawodnik postury boksera bez odpowiedniej zwrotności, zawodnik którego główny atut czyli gra wślizgiem stał się jego największą wadą to obrońca który powinien wychodzić w składzie Wisły.. Obrońca nie wychodzi na boisko po to żeby zejść z niego po 10 min czy zrobić 5 rzutów wolnych przed samym polem karnym.
wis.la/c9h67
|
Od jakiego "dłuższego czasu"? Przecież od pół roku zagrał może pół godziny. Wrzuciłeś filmik z Widzewa jako dowód na co? Bo dla mnie wynika z niego że Miśkiewicz wsadził Chaveza na minę, jak może bramkarz grać obrońcy ustawionemu tyłem do boiska kozłowaną piłkę i to jeszcze na środek pola, a ten zamiast wyp.... tą piłkę byle dalej próbował coś wykombinować. W życiu ten wślizg nie zasługiwał na czerwień, ale co ja będę tłumaczył.
Chavez jest podstawowym reprezentantem kraju który w rankingu FIFA jet 20 pozycji wyżej niż Polska, gra wślizgiem to podstawa w grze każdego stopera i jako wadę może ją postrzegać tylko totalny laik. Oczywiście kiedy sędzia ma zadanie przekręcić mecz to najłatwiej w takich sytuacjach. Dziwi tylko że nawet swoi kibice zamiast oceniać obiektywnie, poddają się propagandzie bo wślizg Chaveza wygląda "brutalnie". Swego czasu kiedy Głowa walczył o miejsce w kadrze też robiono z niego brutala żeby zrobić miejsce dla choćby Sadloka. Teraz dokładnie ta sama śpiewka dotyczy Chaveza, wstyd że są kibice Wisły którzy jej ulegają.
ps. "swoją nie swoją". Wpuść Głowackiego na DP to zobaczysz jak się skończy.