Drozd napisał(a):

|
Do tej pory Chavez wszedł na 10 minut na nieswoją pozycję kiedy broniliśmy Częstochowy i nie dopuścił do strzału niekrytego zawodnika z 18 metrów. Co prawda faulem, ale faul to jeszcze nie bramka. Siedzi bo pewnie Smuda woli dać pograć młodym, którzy w przyszłości będą stanowić o sile Wisły. Niestety niektórzy z nich muszą się jeszcze duużo uczyć. Założę się że na Lechię wyjdzie Chavez w parze z Głową, a nie Nalepa. Chyba, że do środka pójdzie Bunoza, a na lewą dziki Donald.
|
Swoją nie swoją.. Musisz przyznać że od dłuższego czasu Chavez na boisku to osłabienie. Mecz z Jaga to tylko jeden z wielu.
On tak gra i tyle... jak zaczynał przygode z Wisła grał wślizgiem jak profesor.. Teraz postawmy pytanie czy zawodnik postury boksera bez odpowiedniej zwrotności, zawodnik którego główny atut czyli gra wślizgiem stał się jego największą wadą to obrońca który powinien wychodzić w składzie Wisły.. Obrońca nie wychodzi na boisko po to żeby zejść z niego po 10 min czy zrobić 5 rzutów wolnych przed samym polem karnym.
wis.la/c9h67