No to jak to jest. PiS jest spadkobiercą PPS, czy jest partią prawicową? Obie opcje nie wchodzą w grę, bo PPS i prawicowość nawzajem się wykluczają
sanderuss napisał(a):

|
To ze obecne "kanony" ce..... plynnosc pojec i zamazywanie granic to niestety jest choroba wieku. Nie da sie wiecznie przesuwac czegos co jest jasno zdefiniowane. Mozna ewentualnie adaptowac poszczegolne rozwiazania ale nie da rady byc skosnookim rudym murzynskim zydem. Dla mnie prawicowosc to glownie poglady gospodarcze a nie obyczajowe. Wychodze z zalozenia ze jako spoleczenstwo powinnismy byc pomni historii i nie dac sie porwac bezideowosci, kontestacji i przekonaniu ze bez moralnosci zyje sie lepiej.
|
Natomiast ja jestem zarówno gospodarczo, jak i obyczajowo centrystą i liberałem, a dokładniej najbliższy mi jest niemiecki ordoliberalizm, choć nie w pełnym zakresie. Nie muszę iść na żadne kompromisy oprócz tego, że nie mam na kogo głosować i wybieram zawsze mniejsze zło, bo żadna partia nie prezentuje choć zbliżonych poglądów.
PS. Wg. tej przedwojennej ulotki nie mógłbym być prawicowcem, bo niestety/stety jestem od dziecka leworęczny, a poza tym sporo we mnie ludowca
