Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

|
Zacznę od minusów. Trzeba od siebie wymagać. Nalepa, Małecki - tempo za późno. Na Sosnowiec wystarczy, na amikę nie. (...)
|
Też minusy: przez większą część spotkania nasza druga linia traciła całe mnóstwo piłek gdyż sosnowiczanie po prostu naszych nieustannie wyprzedzali. Wislacy czekali na podanie od obrońców stojąc a przeciwnicy wybiegali do tych piłek, Stąd brały sie częste straty a druga linia była praktycznie nie pod grą. Na szczęście nie był to zbyt dobry rywal i od czasu do czasu, garjąc szerzej łatwiej dochodziliśmy do sytuacji.
Na jakąkolwiek drużynę ekstraklasy to już nie wystarczy