|
Senior Member
Offline
|
#1180

03.08.2013, 17:32
|
Vasil napisał(a): 
|
Jest idiotyzmem myślenie, że uzdrowi sie klub piłkarski tylko poprzez cięcie kosztów. Niestety wynik sportowy determinuje równie ważny element tej układanki - przychody - jeżeli ten sezon będzie padaka to znowu okaże się że piłkarze są przepłacani w stosunku do swojej gry i że znowu trzeba ciąć. Ostatecznie Bednarz osiągnie swoje upragnione 0 w kwestii zysku jak przychody będą 0 i koszty będą 0.
|
Bardzo dobrze powiedziane, szkoda że niektórzy tego nie rozumieją. Inwestycja w piłce to lata, a nie oczekiwanie cudów po dwóch skromnych okienkach transferowych. Teza o tym , że było super przed Basałajem i nie było żadnego długu, ogromne zyski po Levadii i Karabachu, a klęska to ostanie MP i gra w europejskich pucharach, noo to ładna bajeczka.
FraMat napisał(a): 
|
Polityka sportowa za czasów kiedy dyrektorem był Vaalckx była jedyną słuszną dla takiego klubu jak Wisła jesli ten che osiągnąć coś więcej niż być Mistrzem Polski. Niestety, Cupiał uległ doradcom i przerwał inwestowanie w połowie drogi.
|
Co do tezy dotyczącej rozwoju klubu to pełna zgoda, ale czy Cupiał uległ namową czy sam tak zadecydował ..Otóż ja myślę, że dziś właściciel nie ma czasu i ochoty zajmować się Wisłą i wariant z zaprzyjaźnionym Smudą i cięciem kosztów przez Bednarza jest dla niego bezpieczny.. Nic dobrego to nie da, ale też wiele złego również nie, o ile nie spadniemy z ligi.. Drogę rozwoju zaś zna, tyle że wymaga ona środków i czasu, a u Cupiała dziś liczy się jego biznes to jest Telefonika, na Wisłę brak tu miejsca, stąd wariant minimalistyczny.
|
|