serek.c2 napisał(a):

|
Jakich znowu stoperów? To Stjepanovic zostawił kolesia wbiegającego w pole karne...
|
Tak naprawdę to zawalił brak zgrania.
Indywidualnie najbardziej zawalił Wilk.
Potem Stjepanović.
Potem Głowacki.
Potem Bunoza.
Najbardziej Wilk, bo się do dupy ustawił. On poszedł zaasekurować skrzydło, bo było 2 na 2. Tylko, że zrobił to tak fatalnie, że koledzy myśleli, że on wchodzi w lukę po stoperze i przysnęli - stąd wzięły się kolejne błędy. Na dodatek skrzydło wcale nie wymagało asekuracji, więc Wilk był właściwie wykluczony z akcji, bo ustawił się plecami do tego, co działo się w polu karnym, a z tego, że kontrolował wzrokiem piłkę nic mu nie przychodziło, bo był od niej zbyt daleko.
Stjepanović mógł zażegnać zagrożenie, gdyby przechwycił Sobolewskiego. Ale nie zrobił tego, bo w pole karne poszedł już Wilk. Nie dość, że Stjepanović musiałby zbiec w to samo miejsce, to jeszcze odsłoniłby drugie tempo akcji. Gdyby Stjepanović pobiegł za Sobolewskim, naraziłby drużynę na strzał zawodnika wbiegającego w drugie tempo albo na to, że Korona przechwyci piłkę zaraz przed szesnastką i w taki czy inny sposób zakończy akcję korzystając z tego, że defensywa Wisły będzie już zupełnie zdezorganizowana.
Głowacki mógł zażegnać zagrożenie, gdyby uprzedził Sobolewskiego, ale był przekonany, że albo Wilk zajmie strefę stopera, albo Stjepanović pójdzie za zawodnikiem i wtedy ewentualnie Głowacki próbowałby blokować uderzenie z drugiego tempa, albo ze zbiórki, poprzez wyskoczenie z linii obrony. Głowacki miał najlepszy przegląd pola w tej sytuacji i jako szef defensywy powinien był podjąć decyzję, ale wiedział też, że ma kogoś za plecami - kogoś prawdopodobnie wyższego i silniejszego od Stolarskiego, czyli jeżeli Głowacki wyjdzie do Sobolewskiego, dostanie wrzutkę za plecy, która prawdopodobnie skończy się bramką.
Bunoza też mógł zażegnać zagrożenie, gdyby wiedział, że Wilk go asekuruje. Z asekuracją miał obowiązek zachować się agresywniej i kiedy Nalepa bardziej wyblokowywał akcję, to Bunoza powinien zaatakować piłkę i spróbować ją odebrać/wybić. Ale mógł to zrobić TYLKO przy założeniu, że ma asekurację, bo bez tego było 2 na 2. Wnosząc z jego ustawienia, nie miał pojęcia, że Wilk go asekuruje albo był zbyt zmęczony żeby skojarzyć fakty.