krakus napisał(a):

|
Dla mnie ten sparing w Niemczech to też porażka. Tydzień przed ligą to już nie ma co latać, tylko trzeba trochę odpuścić, skupić się na taktyce, jakiś detalach, a latanie i granie na bocznym boisku to kompletna żenada. Zwłaszcza, że ile jest jeszcze niewiadomych w składzie? Dwie, jedna? Poza tym piłkarze powinni być już ze sobą zgrani itp.
|
Nie tydzień tylko 3 dni przed startem ligi...
szprotson napisał(a):

|
a moze to nie Herta gra z Nami tylko My z Herta i to Oni nam płacą za wszystko?Wtedy rozumiałbym sens tego wydarzenia.
|
To chyba jedyna możliwość, dlaczego Wisła na coś takiego poszła. Bo naprawdę słyszymy o oszczędnościach ze wszystkich stron, do tego stopnia że nie mamy faceta od przygotowania fizycznego, a tutaj fundujemy sobie przelot ekspresowy do Berlina...
Tylko gdyby tak było, wypadało by się jakoś tym pochwalić...
Inna sprawa, że nie widzę sensu aby Hertha płaci nam za sparing bez udziału publiczności. Może Franek pita w niemczech zapomniał rozliczyć, a za swoje mu się nie jeźdźić?