Arked napisał(a):

Piast miał w tym sezonie budżet na poziomie 17,5 miliona złotych. W tym sezonie udało mu się zakwalifikować do pucharów, a w przyszłym może spaść z hukiem z ligi (przykład podobnej polityki: Ruch Chorzów). Finansowanie na takim poziomie to jazda po bardzo cienkiej linii, a proponowanie Wiśle takiego podejścia to bardzo zły pomysł. Inna sprawa, że polityka tego typu będzie prawdopodobnie dla nas koniecznością, a nie wyborem.
Co do pikników i pasjonatów futbolu (dwie inne rzeczy). Żeby przyciągnąć ich na trybuny trzeba dobrze albo nawet bardzo dobrze i widowiskowo grać w piłkę. Zasuwanie na maksa i gryzienie trawy czyli tzw. walka to nie jest sól piłki. Mecze walki są paskudne, nudne i w dłuższej perspektywie przyciągną na trybuny garstkę ludzi.
|
Nie do końca się z Tobą zgodzę.
Piast ma realne i zbilansowane 17,5 mln i piłkarzy na poziomie tego budżetu, którzy mają płacone co do dnia i co do grosza. Więc goście będą zapier.. i pilnować jak potrafią żeby nie stracić tej nieczęstej dziś stabilizacji. Bo tak naprawdę więcej oferują na dziś tylko 3 kluby: L, Amica i ZL.
Z kolei Ruch może ma tyle samo, ale po stronie kosztów... Nie zapłacili premii za 2012, a może i wcześniej, ma co roku paromilionową stratę zasypywaną dodrukiem akcji jak się nie da już nic wymyślić.
Inną stroną medalu jest oczywiście to, że miasto Chorzów zapewne nie dorzuca do Ruchu 7 czy 12 baniek rocznie i ciężko spiąć im budżet.
Zbilansowany budżet i próba wyciśnięcia z niego sportowego maksimum to jeden z pierwszych kroków do normalności.
I tak na marginesie jeszcze apeluję żeby co poniektórzy przestali się napinać i traktować może na ten moment biedniejsze i mniej renomowane zespoły z góry. Nasze względne prosperity jest chwilowe i oparte tylko i wyłącznie na pieniądzach BC i może prysnąć niemalże w jednej chwili.