El'kabat napisał(a):

Konkretnym to on jest .....m.
Zwłaszcza jak go widziałem kilka chwil po przegranej z Piastem jak z wielkim bananem na ryju woził się Volvo na warszawskich blachach po Mazowieckiej.
Wyglądał jakby raczej wygrał szóstkę w totka,niż jego zespół przegrał mecz.
|
Naprawdę jedzenie banana nie jest objawem że ktoś cieszy się z naszej przegranej.