rozarian napisał(a):

|
To wszystko wygląda na czyszczenie przedpola dla kogoś po Cupiale. Chyba, że to takie swoiste zaoranie spalonej ziemi, a później nowe otwarcie. Dodać do tego sprawę ze stadionem i mamy pewien obraz sytuacji, która układa się bliżej wariantu pierwszego.
|
Oj. Na przykładzie Wojciechowskiegoi lub Drzymały wysnuć można wniosek że przedpola nie trzeba czyścic - jest to dalsza strata pieniędzy. Wystarczy sprzedać to co się ma (piłkarzy, licencje) i po sprawie. Zastanawiam się też czym różnimy się od bankrutującej Polonii Króla. Chyba tym że Cupiał spłaca swoje zobowiązania i miesza w zarządzie a Bednarz kogoś tam próbuje zatrudniać. Czyli mamy jakiś tam balonik parcia na sukces uszyty za 0 zł. Z cech wspólnych - oba kluby pozwalniały już sprzątaczki.
Zmianami w zarządzie bym się nie podniecał jakoś specjalnie - naturalna kolej rzeczy. Tniemy koszty. Swoja droga niezła musi być lipa skoro pran X przychodzi z misją do klubu jako v-ce prezes a za chwile okazuje się iż:
- nie ma środków na realizacje pomysłów,
- nie ma podwałdnych i nie bedize miał
- miejsce pracy przenosi mu się o 100 km
- jego decyzyjność zostaje ograniczona do minimum
Nie jest trudno w takiej sytuacji o frustrację i konflikt z królem czyli Jackim B, a ten jak wiadomo wycina wszelka 'konkurencję' bez zmrużenia oka.