Dajcie spokój z tymi pucharami. Po obejrzeniu meczu, ten jeden punkt uważam za mega sukces. Lechia bezapelacyjnie powinna ten mecz wygrać. Kilka minut zrywu to za mało. Dawno nie widziałem takiej nieporadności i niedokładności. Przeżywałem coś takiego jak sam nie grałem w piłkę kilka miesięcy i przyszło mi zagrać ten pierwszy mecz po długiej przerwie. Tłumaczenia, że nie mogą trenować na trawie średnio wydaje mi się trafione. Jak ktoś jest zawodowym piłkarzem, kopiącym całe życie piłkę praktycznie w każdy dzień, to musi czuć piłkę.
Ale, żeby nie grymasić to przypomnę, że awansowaliśmy w tabeli
