rw88 napisał(a):

Daleki byłbym od stwierdzeń, że Fornalik jest taktycznym zerem. Nie ma zbyt wielu okazji do trenowania rozwiązań taktycznych, a kadra ta to taki rowerowy składak - niezłe części, tyle że nie do końca do siebie pasują(...)
Ale zgodzić się można, że Fornalik pokazał po meczu z Ukrainą, że się kompletnie do swojej roli nie nadaje - jest facetem inteligentnym, ale nie ma charyzmy żeby zmierzać się z rzeczywistością. Nie wygląda na kogoś, kto potrafi się przyznać do błędów i zapowiedzieć gruntowne zmiany. Jego reakcje, żenujące odpowiedzi w stylu "cała Europa wie jak gra Messi" sugerują syndrom oblężonej twierdzy, a to oznacza, że czas na długotrwałe leczenie w postaci przerwy od pracy. Z Polaków ewentualnie nadawałby się tylko Nawałka, który ma do tej roli właśnie charyzmę, przynajmniej sprawia wrażenie takiego człowieka.
|
Żaden selekcjoner w żadnej reprezentacji nie miał, nie ma i nie będzie miał zbyt wielu okazji to trenowania rozwiązań taktycznych, schematów itp. Z definicji - ma gotowy materiał i z niego ma wybrać, odpowiednio poustawiać na boisku i zmotywować. Jak słyszę te tłumaczenia kolejnych trenerów reprezentacji że bidulek nie miał czasu potrenować z zawodnikami to doprawdy ręce opadają. Charyzma wbrew pozorom również nie jest na tym stanowisku potrzebna (raczej Del Bosque, Joachim Löw, Roy Hodgson charyzmą nie grzeszą).
Z polskich trenerów na selekcjonera kadry najbardziej nadaje się według mnie... Skorża. W Wiśle przyszedł na gotowca i dwa tytuły zdobył, w Legii chciał budować zespół i lipa. Dodatkowo ma doświadczenie jako asystent u Janasa.
I nie rozumiem tego rozgoryczenia porażką z Ukrainą. Na Boga, przecież to reprezentacja Ukrainy była faworytem tego meczu. U nas materiał piłkarski to trzeci - czwarty koszyk w Europie i nie ma co się łudzić, że jest inaczej. Zauważcie, że trener Ukraińców nie miał żadnych problemów z posadzeniem na ławce ich największej gwiazdy Tymoszczuka.