Wyświetl pojedynczy post
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8079
Stary 23.03.2013, 01:56
Gra obronna wołała o pomstę do nieba. Formacja gorsza niż w Wiśle - poważnie. Tu przynajmniej od pewnego czasu cała drużyna próbuje jako tako wspierać defensorów, A w reprezentacji nie dość, że wszyscy po kolei gubią krycie, to jeszcze dodatkowo w tej linii grają takie tuzy jak Boenisch czy Wasilewski (który nie pamiętam, kiedy ostatni raz zagrał przyzwoity mecz).

Sędzia - pepik. Nie wiem, jakim cudem Ukraińcy dograli ten mecz w jedenastu, ale już w pierwszej połowie któryś z nich powinien wylecieć z boiska za drugie żółtko. Facet kartkował totalnie bez ładu i składu, co było jak najbardziej na rękę naszym dzisiejszym rywalom. A już totalną parodią była żółta dla Łukasika za dotknięcie przeciwnika, który się zaczął fochować i jojczeć jak paniusia, że jej ktoś nadepnął na odcisk...

Fornalik udupił zespół kretyńskimi zmianami. Wpuszcza Koseckiego, który nadaje się wyłącznie do kontrataków, a wiadomym było, że będziemy zmuszeni męczyć bułę atakami pozycyjnymi. Później wchodzi Obraniak, który w drużynie narodowej klasycznie gra padlinę (a jakby tego było mało mentalnie gość jest już urobiony ciągłymi prasowymi pociskami). Ostatnia roszada, kiedy przez całą drugą połowę widać, że nie mamy środka pola - wbiega Teodorczyk. Napastnik... WTF? Miał on w ogóle więcej niż raz czy dwa piłkę przy nodze?

I ostatnia rzecz. Cała śmietanka z El Presidente, Donaldem oraz Starym Koseckim na trybunach. Istna wiisienka na torcie.

Ale i tak najlepsze podsumowanie meczu podesłał mi znajomy(*):
http://img2.demotywatoryfb.pl/upload...zxpfr5_600.jpg


(*)Rozwiązanie zagadki:
http://i.wp.pl/a/f/png/29972/kosecki_wywiad_500yt.png
Ostatnio edytowane przez enzo : 23.03.2013 o godz. 01:59.
Odpowiedz cytując