Blaszczu16 napisał(a):

|
Christov, o kurde, już zapomniałem że u nas coś takiego było. Genkova uważam akurat za jednego z lepszych napastników w erze Cupiała. Wiadomo, że nie może się równać z Żurawskim, Frankowskim, Brożkiem i Kuźbą, ale patrząc na Betony i inne Radovanovicie to mógłbym go zaliczyć do pierwszej 10. napastników
|
Zgoda, ale mówimy o Genkovie tym z jego początków w Wiśle. Zobaczcie sobie mecze z roku kalendarzowego 2011 - nie ten Genkov co teraz, wtedy był bardzo szybki i każdym wejściem stwarzał groźną sytuację bramkową. A ostatnią jesienią Genkov to był cień tego dawnego Genkova.