mr_kwolf napisał(a):

|
Najlepsza okazja na strzelnie bramki (sytuacja Ilieva) była zaraz po wejściu na boisko Sikorskiego. Przypadek? Nie sądzę.
|
Oczywiście, że przypadek.
mr_kwolf napisał(a):

|
Małecki podobno do teraz na boisku lata z piłką przy nodze i się kiwa.
|
Biorąc pod uwagę, że to jedyny piłkarz z prawdziwego zdarzenia w barwach Wisły tzn. jedyny, któremu wychodzi (lepiej lub gorzej) AŻ około 50% zagrań to byłbym ostrożniejszy w krytyce. Takiemy Jovanoviciovi nie chce wychodzić nawet 10% z tego co chciałby zagrać... i wychodzić nie będzie bo zwyczajnie nie potrafi grać w piłkę.
mr_kwolf napisał(a):

|
Bunoza udowodnił tym meczem, że Kulawik sabotuje zespół trzymając go na ławce. Zdecydowanie najjaśniejszy punkt drużyny.
|
A g.. prawda. Dziś zagrał nieźle a za tydzień zagra padakę. Inny wejdzie na boisko, trzy raz kopnie prosto, podniecisz się i napiszesz, że Kulawik sabotuje grę bo ma takiego super-her-rezerwowego. Nie ma. Wszyscy są beznadziejni albo jeszcze bardziej beznadziejni. A pojedyncze wyskoki i pojedyncze średnio-przyzwoite występy jak dziś Bunozy to czysty przypadek. Co takiego Bunoza zagrał, żeby się jarać? No trzy razy kopnął prosto piłkę... Mnie nikt nie chwali jak wymienię w domu żarówkę... i wyobraź sobie, że tego nie oczekuję.
Kto zagrał ostatnio dwa razy dobrze z rzędu? Bo ja ostatniego Wiślaka, który zagrał dwa dobre mecze z rzędu to kojarze Maora w obydwu spotkaniach przeciwko Litexowi... Nawet jemu później już się ta sztuka "dwóch dobrych meczów pod rząd" nie udała... i to przez prawie cały rok...
mr_kwolf napisał(a):

PS. Za strzał zza 25 metra powinny być karne okrążenia po meczu.
|
Dla tych koszulek tak ale tak generalnie to bramki z 25m padają
@ up - Wychodzi na to, że Boguski potrafi nawet zepsuć faul, który na nim popełniają. Sam jest sobie winny próbując przyaktorzyć. Dla mnie najgorszym aktorem widowiska był Iliev a nie sędzia.