Wyświetl pojedynczy post
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21665
Stary 02.03.2013, 23:16
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Pablo84

A ja wlasnie z tym stwierdzeniem sie nie zgadzam. Albo inaczej; III Rzesza szanse na zwyciestwo stracila w 1941 i 1942. III Rzesza nie byla przygotowana na dlugotrwala wojne, wiele waznych osobistosci w III Rzeszy zdawalo sobie z tego sprawe. Podbicie ZSRR to miala byc wojna blyskawiczna.

Alternatywa byla taka; albo rozbijaja sowiecka armie do konca 1942 roku, albo czeka ich kleska. Ergo, nigdy nie bylo opcji na zwycieska oslabiona III Rzesza. Albo zajmuja europejska czesc Rosji przed jesienia 1943 (w 1941 i 1942 rozbijajac ich armie i zajmujac wazniejsze regiony przemyslowo-militarne) albo czeka ich to... co ich spotkalo.

A takie zwycieskie Niemcy, z perspektywy aliantow, byly nie do schrupania w perspektywie krotkoterminowej (pamietajmy jeszcze o Japonii). Alianci w 1943 sa slabi, a do 1944 zwycieska III Rzesza juz by byla wypoczeta po kampani wschodniej.



Wiem, prababcia tez mi opowiadala ze generalnie sowiety w porownaniu z niemcami to dzicz byla. Ale to nie zmienia tego ze Niemcami rzadzili wykolejency a nie normalne Muellery z jakiegos Monachium czy Dortmundu. Zobacz co spotkalo zydow. Myslisz ze wiekszosc niemcow byla za takimi dzialaniami?


A gdzie swoj sad mieli autorzy bombardowania Drezna? Pablo84, historie pisza zwyciezcy. Nazisci mieli swoj sad bo przegrali. Wygraliby to sad mieliby komunisci. Dlaczego my zawsze jestesmy zdziwieni tym ze pada? Do cholery, dlaczego?
No i widzisz.Dlatego właśnie odnoszę się do linków lub cytatów.Ja nie ukrywam, że nie mam wiedzy z dziedziny II wojny światowej bym mógł prowadzić swobodnej dys jak ty -dyskusji.Ty masz taką wiedzę?
Ja jedynie mogę się posiłkować zdaniem pewnych autorytetów z którymi się zgadzam w pewnych kwestiach. Wspomniany przezemnie np Wieczorkiewicz dr ZychHowicz.

Niestety jesteśmy przegranymi, mimo że opowiedzieliśmy się po własciwej stronie.To czy dobrze zrobiliśmy czy nie, to już nie jest istotne.Żyjemy ok 70 lat po tym wszystkim i patrzymy się na to co się stało po wojnie z perspektywy czasu.Uważasz, że jest sprawiedliwe, że dawni oprawcy ci co żyją mają duże emeryturki. Ci, którzy walczyli o wolność są na marginesie a osoby co im pomagają w dzisiejszej Polsce uważani są generalnie za margines?
Tak to ma wyglądać w niny wolnym suwerennym Państwie?Najbardziej jaskrawy przykład- zobacz co się dzieje z Jaruzelskim.
Ostatnio edytowane przez Pablo84 : 03.03.2013 o godz. 00:10.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/