Aalcman napisał(a):

|
Petrescu miał tego samego Zieńczuka, który w Atenach zmarnował trzy setki, a Skorża miał Zieńczuka, któremu zdarzył się sezon konia (przy wybitnym udziale i pomocy Kosowskiego).
|
Mała poprawka, obok Zieńczuka życiową formę mieli też Boguski, Małecki, Paweł Brożek czy nawet Kosowski. Wszyscy Ci piłkarze rozkwitli przy Skorży. Nawet Piotr Brożek po raz pierwszy w karierze grał na poziomie reprezentacyjnym (pamiętacie jakie były lamenty dlaczego Leo nie stawia na Piotra Brożka?) . Poza Kosowskim cała reszta nigdy wcześniej, czy później nie była w tak dobrej dyspozycji.
Czy to zbieg okoliczności? Nie sądzę. Większość piłkarzy z tamtego okresu, wspomina go jako najlepszego trenera z którym mieli do czynienia. Szkoda, że ktoś w klubie non stop rzucał mu kłody pod nogi:
- rozwiązanie kontraktu z Kosowskim
- sprzedanie Zieńczuka i Baszczyńskiego
- sprowadzenie Jirsaka, Łobodzińskiego, Kirma.
Cupiał z pewnością ma talent do niszczenia dobrze zapowiadających się pomysłów.
Odnośnie Petrescu to można jedynie spekulować, czy gdyby go wtedy nie zwolniono Wisła by była w miejscu w którym jest teraz. Uważa, że nawet jakby został na stanowisku, to i tak nic by to nie dało, gdyż:
- buntownicy to był absolutny trzon zespołu, przy założeniu, że budujemy nową Wisłę, należałoby ich się pozbyć i tu pojawia się problem sprowadzenia godnych (porównywalnych) następców, a to kosztuje. Prawdopodobnie Dan dostałby piłkarzy pokroju Kirma czy Jirsaka, a z nich nawet Mourinho nie byłby w stanie więcej wykrzesać.
- Petrescu pokazuje, że jak ktoś sypnie więcej grosiwa to nie ma skrupułów zmieniać klub na lepszy. Zakładając, że mu się udało coś z Wisłą ugrać, jest wielce prawdopodobne, że ktoś by go nam zwyczajnie podkupił.