Galonek napisał(a):

|
Bobek90, nie rozumiem skąd u Ciebie i paru innych osób na forum przeświadczenie, że takie kluby jak Debreczyn, czy Zilina powinniśmy, jako Polacy, biorąc pod uwagę "gównianość" naszej ligi traktować z wyższością.
|
Jeśli chodzi o mnie, to jest dokładnie odwrotnie, o czym już wspomniałem - dla mnie smutne jest to, że tak liczny i utalentowany naród musi dążyć do tego, żeby osiągnąć poziom wymienionych i choć jeden sezon cieszyć się z ekipy w LM. To jest trochę żałosne i zgadzam się z tym co mówisz:
Galonek napisał(a):

|
Na zakończenie. Bardzo chciałbym, żeby za mojego życia Wisła chociaż raz stała się takim pojedynczym wybrykiem w LM.
|
I to jest właśnie smutne, mimo że się z tym można zgodzić. A tak naprawdę stać nas na dużo, dużo więcej, tylko się trzeba inaczej za to zabrać...
Galonek napisał(a):

|
Poza tym, w.w. kluby wskazałem nie po to, żeby pokazać, że szkolenie nie jest potrzebne, tylko jako kontrargument na to, że aby być silnym klubem trzeba mieć "grube miliony".
|
Nie trzeba grubych milionów, jak się wie, co robi. Tyle, że BATE, Dinamo, czy nawet Żilina nie mają przełożenia w polski futbol, bowiem u nas nie ma jednego monopolisty, co to ligę wygrywa w cuglach i bierze tych zawodników, których chce. Nie ma też przełożenia na naszą rzeczywistość przykład APOEL-u, albo przynajmniej nie w takim stopniu. Trzeba po prostu wypracować swój model.