|
Jeśli chodzi o "czarny PR" (jak to piszecie) Jacka Bednarza w kontekście informowania o słabej sytuacji finansowej Wisły, to być może zalecenie na początku było takie, żeby tym właśnie usprawiedliwiać opóźnienie w wypłacaniu pensji zawodnikom. Teraz jednak właściciel zagrał w otwarte karty i przyznał, że nie ma grania, nie ma siana. To nie pierwszy taki przypadek zresztą. Przypominam sobie sytuację po meczu z Levadią. Do Myślenic pojechała rada drużyny (o ile pamiętam byli to wówczas Głowacki, Sobolewski i Paweł Brożek, ale tego ostatniego nie jestem pewien) i mieli wtedy usłyszeć od szefa, że o obiecanych premiach za MP zdobyte dwa miesiące wcześniej mogą zapomnieć aż do chwili, gdy zmażą plamę po Tallinie.
Podejrzewam, że w klubie dobrze i z premedytacją rozgrywają płatności tak, by żaden z zawodników nie dostał pretekstu o wystąpienie do PZPN o rozwiązanie kontraktu ze względu na zaległości finansowe. Jednym słowem - przelewy wychodzą w chwili, gdy zbliża się deadline który mógłby oznaczać problemy. Najzwyczajniej w świecie widać, że Bednarz po prostu wypełnia z góry ustalony plan którego punktem docelowym będzie okres maj/czerwiec. Wtedy zostaną podjęte zapewne jakieś większe kroki zmierzające do przebudowy kadry pierwszego zespołu.
O Bogusławie Cupiale można pisać naprawdę różnie, ale ze względu na to co zrobił dla klubu przez ostatnich 15 lat, niektórych Waszych wypowiedzi aż nie przystoi czytać, bo się burzy w człowieku wszystko...
|